Rocznik 1946.
Myśleliśmy, że nie żyje. Nawet kilkakrotnie tak myśleliśmy. Po sukcesach z Fleetwood Mac zniknął. Nie radził sobie ze sławą, popularnością i wszystkim, co się z tym wiąże.
A potem wracał co jakiś czas. Dość regularnie i prawie zawsze niespodziewanie. Każda kolejna płyta była niczym głos zza grobu. A jednak, kiedy naprawdę umarł w 2020 roku, to wtedy zrobiło się naprawdę pusto. W 2003 roku magazyn Rolling Stone umieścił go na 38 miejscu wśród gitarzystów wszechczasów. Nie wiem, czy to wysoko, czy nisko. Wiem, że jego gitara brzmiała wyjątkowo. Szczególnie na tych ostatnich płytach. Jest ciepła. Delikatna. Ulotna. Niby nic niezwykłego.
I to jest niezwykłe. Posłuchajcie.
Dyskografia (wybór poza Fleetwood Mac)
Albumy solowe:
ze Splinter Group
Domyślna treść artykułu.
W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.