z Ginger Baker's Air Force

Tina Turner - płyty

Tina Turner


Rocznik 1939


Kiedy w 1984 roku przepiękna piosenka Private Dancer podbijała także Listę Przebojów Programu Trzeciego, prowadzący Marek Niedźwiecki powiedział: „A w 1981 roku na Torwarze było zimno i pusto”.

Jest rok 2026, czyli minęło 45 lat, a ja wciąż pamiętam, wciąż słyszę te koszmarnie smutne słowa. Było w nich coś takiego nieuchwytnego, było w nich wszystko, co przeszła w prywatnym życiu Tina Turner, a kiedy próbowała odbudować swoje życie trafiła do Polski, kraju gdzie nikt jej nie znał. Pamiętam sklepy muzyczne, w których na dolnych półkach poniewierały się płyty z napisem Tina Turner. Nikt ich nie kupował. Za dwa tygodnie w Polsce miał zostać ogłoszony stan wojenny.


Tina Turner zagrała wtedy w Polsce dwa koncerty. Praktycznie za darmo. Była z zespołem w trakcie trasy porozrzucanej po całym świecie, trochę bez ładu i składu. Nie opłacało się wracać do Stanów, ale gdzieś trzeba było przeczekać. Polska, w zamian za dwa koncerty zafundowała bilety lotnicze oraz pobyt w hotelu. O honorarium nie było mowy.
Zagrali.

 

Zagrali, chociaż niewiele brakowało, a koncerty zostałyby odwołane. Nikt nie kupował biletów. To nie był dobry czas na koncerty. To nie był dobry czas na koncerty kompletnie nieznanej wokalistki. Bilety poszły przez zakłady pracy. Młodszemu pokoleniu nic to nie powie, ale tak wyglądała ówczesna rzeczywistość. Nie po to przyjeżdżał artysta z zagranicy, żeby bilety się nie sprzedały. Więc zakłady pracy dostawały nakaz, aby z funduszu socjalnego kupić bilety na występy dla pracowników. 
 

Tina wspominała później, że była zaskoczona skupieniem publiczności, która słuchała jej w milczeniu siedząc nieruchomo na krzesłach. Ale kiedy kończyła występ, widownia szalała.
Na filmie tego nie widać. Zachowało się kilka urywków nagrywanych przez Telewizję Polską z kronikarskiego obowiązku. Nie słychać też tego szału w tym jednym zdaniu Marka Niedźwieckiego.


To zdanie przez cały czas słyszę w każdej piosence Tiny Turner. Pewien niedookreślony smutek, skrywany, nienazwany jest obecny zawsze i wciąż. I pewnie tak już ze mną zostanie. Tina wygrała drugie życie. Stała się niekwestionowaną gwiazdą światowego formatu. Dziennikarz Piotr Metz powiedział kiedyś, że, według niego, nikomu w muzyce nie udało się takie odrodzenie, jak Tinie. Nie było i nie ma też drugiego wykonawcy, którego, jak Tinę, pokochali wszyscy.


Tina była jedyna i niepowtarzalna. Podobnie jak jej smutek.
I wiem, że to dziwne, ale dla mnie jedną z jej najpiękniejszych i najsmutniejszych piosenek jest Foreign Affair. Rytmiczny, przebojowy utwór. Chwilami drapieżny. Ale posłuchaj do końca, do momentu, kiedy padają tytułowe słowa porywane nutami saksofonu. W nich jest to wszystko, od czego chcesz uciec, ale nie potrafisz, bo gdziekolwiek będziesz, wspomnienia Cię dopadną. I znowu to usłyszysz. I znowu będziesz tęsknił.

 

A w 1981 roku  na Torwarze było zimno i pusto.


Dyskografia solowa
Albumy studyjne:

  • Tina Turns the Country On! (1974)
  • Acid Queen (1975)
  • Rough (1978)
  • Love Explosion (1979)
  • Private Dancer (1984)
  • Break Every Rule (1986)
  • Foreign Affair (1989)
  • Wildest Dreams (1996)
  • Twenty Four Seven (1999)

 

Live:

  • Tina Live in Europe (1988)
  • Tina Live (2009)

 

Kompilacje:

  • Good Hearted Woman (1974)
  • Simply the Best (1991)
  • What's Love Got to Do with It (1993)
  • All the Best (2004)
  • Tina! – The Platinum Collection (2008)
  • Queen of Rock'n'Roll (2023)

 

09 lipca 2026

Turner Tina

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.