Oto płyta, której zdecydowanie pomógł przemysł teledyskowy (tak to się u nas kiedyś nazywało) oraz stworzenie pierwszej światowej muzycznej stacji telewizyjnej MTV. Starzy ludzie pamiętają czasy, kiedy w MTV można było usłyszeć i zobaczyć muzykę. Tak, tak, to własnie MTV udowodniła, że muzykę można oglądać. Szkoda, że teraz samego MTV już oglądać się nie da, ale nie miejsce tu i czas na utyskiwania starego tetryka.
Wracając do tematu, debiutancka solowa płyta zatytułowana po prostu Billy Idol trafiła w swój czas. Videoklipy do White Wedding (Part 1) oraz Hot in the City buszowały na ekranach telewizorów kreując wizerunek tlenionego buntownika w szkłach kontaktowych rodem z punku osadzonym w rock and rollu lat sześćdziesiątych XX wieku.
To zaskakujące, jak bardzo obraz ma wpływ na odbiór muzyki. Te dwie piosenki, odtworzone z płyty, to typowe, dość rytmiczne twory początku lat osiemdziesiątych, z refrenami, klawiszami, gitarami i melodyjnymi frazami powtarzanymi do znudzenia. Proszę mnie dobrze zrozumieć, to nie są złe piosenki. Po prostu takich były wtedy tysiące. Więc (nie zaczyna się zdania od więc) teraz włączamy to samo z video. Rozebrany do pasa, krótko ostrzyżony tleniony nordyk, agresywnie zaciśnięte pięści, usta pogardliwie wykrzywione w lekkim wkurwie, szybki montaż. I nagle wydaje się, że nawet gitara brzmi tu o wiele zadziorniej, że perkusja tłucze się jak ziemniaki dla pułku wojska, a wokalista wyrywa sobie serce, płuca i wszelkie trzewia. Wyłącz wideo... wraca lekko podrasowany pop w postaci czystej.
Doskonale to także podkreślają okładki tego krążka (liczba mnoga jest uzasadniona). Na zdjęciu z tej pierwszej, z pierwszego wydania z 1982 roku Billy Idol wygląda jak nieopierzony, wystraszony kurczak, a dzikość albumu miała podkreślić krótka repryza ukryta pod numerem 10, czyli Congo Man. Kiedy, za sprawą teledysków, Billy tę swoją dzikość uzewnętrznił, wytwórnia wznowiła album z dzikszą okładką i bez nieco kiczowatej repryzy, za to z odkurzonym utworem Dancing with Myself (to jeszcze z czasów, gdy śpiewał w zespole punkowym Generation X). W kolejnych wydaniach repryza wróciła na swoje miejsce, ale okładka została.
Chociaż płyta nie odniosła wtedy oszałamiającego sukcesu, to skutecznie utorowała drogę do solowej kariery tego melodyjnego buntownika uznawanego za proroka tak zwanej drugiej brytyjskiej fali. Dobrze się stało, że kolejne kolejne wznowienie przyniosło także bonusową płytę z zapisem koncertu, bo to właśnie na koncertach spontaniczność Idola przerastała wszystkie jego teledyski, a do głosu dochodziła punkowa dusza.
Bo z duszą tak już jest, że siedzi skubana głęboko ukryta, nie lubi zdjęć, nie popisuje się, gdy nie trzeba, czasem wskakuje na ramię, czasem jest lekka jak piórko, czasem pokryta rdzą jak ta ze starego żelazka, ale nigdy nie kłamie. Dusza jest prawdziwa. To ciało próbuje ją oszukać. I zawsze przegrywa.
1. Come On, Come On 4:00
(Billy Idol, Steve Stevens)
2. White Wedding (Part 1) 4:12
(Billy Idol)
3. Hot in the City 3:40
(Billy Idol)
4. Dead on Arrival 3:54
(Billy Idol)
5. Nobody's Business 4:06
(Billy Idol)
6. Love Calling 4:48
(Billy Idol, Keith Forsey)
7. Hole in the Wall 4:14
(Billy Idol)
8. Shooting Stars 4:30
(Billy Idol, Steve Stevens)
9. It's So Cruel 5:20
(Billy Idol, Philip Hawk)
10. Congo Man (Reprise of Love Calling) 1:07
(Billy Idol, Keith Forsey)
1983 Reissue
1. Come On, Come On 4:00
(Billy Idol, Steve Stevens)
2. White Wedding (Part 1) 4:12
(Billy Idol)
3. Hot in the City 3:40
(Billy Idol)
4. Dead on Arrival 3:54
(Billy Idol)
5. Nobody's Business 4:06
(Billy Idol)
6. Love Calling 4:48
(Billy Idol, Keith Forsey)
7. Hole in the Wall 4:14
(Billy Idol)
8. Shooting Stars 4:30
(Billy Idol, Steve Stevens)
9. It's So Cruel 5:20
(Billy Idol, Philip Hawk)
10. Dancing with Myself 3:20
(Billy Idol, Tony James)
2023 Expanded Edition
CD 1
1. Come On, Come On 4:00
(Billy Idol, Steve Stevens)
2. White Wedding (Part 1) 4:12
(Billy Idol)
3. Hot In The City 3:40
(Billy Idol)
4. Dead On Arrival 3:55
(Billy Idol)
5. Nobody's Business 4:07
(Billy Idol)
6. Love Calling 4:58
(Billy Idol, Keith Forsey)
7. Hole In The Wall 4:12
(Billy Idol)
8. Shooting Stars 4:35
(Billy Idol, Steve Stevens)
9. It's So Cruel 5:15
(Billy Idol, Philip Hawk)
10. Congo Man 0:53
(Billy Idol, Keith Forsey)
11. White Wedding (Clubland Extended Remix) 12:38
(Billy Idol)
CD 2 – Live from The Roxy, West Hollywood, August 12, 1982
1. Baby Talk 3:12
(Billy Idol)
2. Untouchables 4:02
(Billy Idol)
3. Come On, Come On 4:50
(Billy Idol, Steve Stevens)
4. Hot In The City 4:06
(Billy Idol)
5. Dead On Arrival 4:12
(Billy Idol)
6. Heavens Inside 3:00
(Billy Idol)
7. Ready Steady Go 3:18
(Billy Idol, Tony James)
8. Hole In The Wall 5:29
(Billy Idol)
9. Shooting Stars 4:24
(Billy Idol, Steve Stevens)
10. Kiss Me Deadly 5:10
(Billy Idol, Tony James)
11. White Wedding 6:48
(Billy Idol)
12. Nobody's Business 4:45
(Billy Idol)
13. Dancing With Myself 5:47
(Billy Idol, Tony James)
14. Mony Mony 4:30
(Bo Gentry, Bobby Bloom, Ritchie Cordell, Tommy James)
15 Triumph 3:58
(Billy Idol)
Skład:
Billy Idol – vocals, guitar (except track 3);
Steve Stevens – guitars, keyboards, synthesizer, bass (track 6);
Phil Feit – bass (tracks 1–2, 4–5, 7–10);
Steve Missal – drums (tracks 1, 4–5, 7–10);
oraz
Stephanie Spruill – backing vocals;
Keith Forsey – drums (tracks 2, 3 and 6);
Ashley Otten – guitar (track 3);
Mick Smiley – bass (track 3);
Steve New − guitar (track 11);
Steve Jones − guitar (track 11);
Tony James – bass (track 11);
Terry Chimes – drums (track 11).
Domyślna treść artykułu.
W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.