Gong - płyty

Gong - Rejoice! I'm Dead!

2016

Od kiedy ukazała się ta płyta, mam kilka początków jej opisu i ani jednego zakończenia. Nie zdziwcie się więc, proszę, jeżeli urwę w połowie zdania. Może kiedyś dokończę. Wiele zależy od samego Gongu.
Bo można zacząć na przykład Grekiem Zorbą: Jaka piękna katastrofa. Chodźmy się bawić! W tym przypadku katastrofę należy odczytać dosłownie, jako śmierć. Płyta powstała już po śmierci założyciela, pomysłodawcy, niekwestionowanego lidera Daevida Allena. Miał raka. Wiedział, że odchodzi. Jego testamentem było życzenie, aby Gong wciąż działał.


Można zacząć bardziej osobiście: Była w Warszawie przy Rondzie Babka niewielka knajpka ozdobiona okładkami czarnych płyt. Nazywała się Gong. Niejeden wieczór tam spędziliśmy, niejedno piwo się wylało. Niewiele było takich miejsc w Warszawie. Ono też umarło.


Można zacząć klasycznie: Ukazała się nowa płyta zespołu Gong, ble ble ble.
 

Zacznijmy tak:
Rejoice! I'm Dead! to dowód, że Gong jest jednym z nielicznych zespołów, któremu udało się wejść w zupełnie nową rzeczywistość bez utraty swojej świadomości i dorobku.
Rejoice! I'm Dead! to płyta rewelacyjna. O ile ktoś pamięta, że kiedyś nosił długie włosy.


Od razu uprzedzam, że mam jedynie podstawową wersję, bez bonusów na dwóch kolejnych płytach. I stało się jakoś tak, że każdego dnia podoba mi się inny fragment. Bo płyta jest niczym świetnie skonstruowana powieść: chociaż wiesz, jak się skończy, chcesz znów czytać jej kolejne rozdziały.


Otwierający The Thing That Should Be to solidny, rockowy kawałek wciąż korzeniami ssący z Sierżanta Pieprza, genialnego albumu The Beatles. Bo przecież, niezależnie od innych płyt, to właśnie od Sierżanta rozpoczęło się szaleństwo i rozciągnęło na całe pokolenie psychodelii.

Rejoice! to klasyczny Gong z rozbudowanymi improwizacjami, mocno pokiereszowanym rytmem, wierzgającymi dęciakami. Widać, że chce się żyć. Nawet po śmierci.

Kapital pulsuje mocno transowym rytmem i uparcie kojarzy się z rozrywkami Franka Zappy, zaś Model Village to już próbka kosmicznych brzmień tak ukochanych i hołubionych przez Gong. Zaraz potem pojawia się absolutnie piękny, najkrótszy na płycie Beatrix, z cudownie dancingowym saksofonem, po którym czas na kolejny kosmiczny prom, Visions.
Ostatnie trzy, rozbudowane utwory to już prawdziwa uczta psychodelii. Tradycyjnej i współczesnej jednocześnie. W ten oto sposób w 2016 roku Gong - Rejoice! I'm Dead! była jedną z najlepszych i mocno zaskakujących płyt.


Chcę wierzyć, że testament Daevida Allena zostanie wypełniony. Czego Państwu i sobie życzę.



CD 1
1. The Thing That Should Be 3:34

(Cheb Nettles, Dave Sturt, Fabio Golfetti, Ian East, Kavus Torabi)

2. Rejoice! 10:17

(Nettles, Sturt, Golfetti, East, Torabi, Daevid Allen)

3. Kaptial 3:21

(Nettles, Sturt, Golfetti, East, Torabi, Allen)

4. Model Village 6:43

(Nettles, Sturt, Golfetti, East, Torabi)

5. Beatrix 2:54

(Nettles, Sturt, Golfetti, East, Torabi, Allen)

6. Visions 4:29

(Nettles, Sturt, Golfetti, East, Torabi)

7. The Unspeakable Stands Revealed 11:49

(Nettles, Sturt, Golfetti, East, Torabi)

8. Through Restless Seas I Come 6:58

(Nettles, Sturt, Golfetti, East, Torabi)

9. Insert Yr Own Prophecy 9:36

(Nettles, Sturt, Golfetti, East, Torabi)


CD 2
10. Floating Anarchy Manifesto 4:27

(Allen)

11. Someone You'll Never Be 5:55

(Nettles, Sturt, Golfetti, East, Torabi, Graham Clark)

12. Kapital (Original Demo) 2:16

(Nettles, Sturt, Golfetti, East, Torabi, Allen)

13. Electricity (Original Demo – Became Part Of Kapital) 1:58

(Golfetti)

14. Glastonbury Town (Rehearsal Recording) 8:28

(Sturt, East, Torabi, Allen)

15. Celestial Brigadier (Rehearsal Recording) 14:00

(Sturt, Torabi, Allen)

16. The Paragraph Time Chose To Forget (Inspiral Trio) 4:25

(Sturt, Torabi, East)

 

CD 3
DVDA/V - MLP & DTS 5.1 and LPCM stereo

1. The Thing That Should Be
2. Rejojce!
3. Kapital
4. Model Village
5. Beatrix
6. Visions
7. The Unspeakable Stands Revealed
8. Through Restless Seas I Come
9. Insert Yr Own Prophecy


 

Skład:
Kavus Torabi (Cardiacs, Knifeworld) – vocals, guitar;
Fabio Golfetti – guitar, vocals;
Dave Sturt (Jade Warrior) – bass, vocals;
Ian East – sax, flute;
Cheb Nettles – drums, vocals;
Daevid Allen – vocals (tracks 4, 5, 10);

 

oraz:
Steve Hillage – guitar solo (track 2);
Didier Malherbe – duduk (tracks 4, 8);
Graham Clark – violin (track 1, 11).


 

30 kwietnia 2024

Gong - Rejoice! I'm Dead!

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.