Myślę, że o zawirowaniach personalnych w zespole YES powstanie kiedyś telenowela, na której scenarzyści turecko-brazylijscy będą się uczyć dramaturgii. Kiedyś zażartowałem, że YES stanie się pierwszą w historii istniejącą kapelą rockową, bez bodaj jednego żyjącego oryginalnego członka. Cóż, dzielnie zmierzają w tym kierunku, ale palmy pierwszeństwa mieć nie będą, bo to, co kiedyś wydawało mi się zabawne, teraz już funkcjonuje całkiem sprawnie w przemyśle rozrywkowym.
Slogan Elvis żyje nagle stał się faktem.
Z płytami YES, też jest nieco problemów, bo - na przykład - trudno oddzielić studyjne od koncertowych, gdy premierowy materiał jest prezentowany na tym samym krążku raz ze studia, raz w wersji live. Poza tym trzeba pamiętać o rewelacyjnej efemerydzie Anderson, Bruford, Wakeman, Howe, która pozostawiła po sobie jedną studyjną płytę obecnie już prawie oficjalnie zaliczaną do dyskografii YES. Jest też przypadek płyty nagranej niby raz, ale wydanej dwukrotnie pod niemal tym samym tytułem, za to z innym wokalistą. Mowa o mocno niedocenianej - moim zdaniem Fly from Here. Oj, porozmawiamy my sobie o niej, porozmawiamy, bo jest o czym.
Dyskografia
Albumy studyjne (przynajmniej w połowie):
Live:
Domyślna treść artykułu.
W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.