Asia   płyty

Asia - Phoenix

2008

Kolejne słowa, które napisałem dziesięć lat temu, bo chociaż w moim życiu zmieniło się wszystko, to ta płyta wciąż jest mi bardzo, bardzo bliska. To dowód na to, że warto wracać, tam gdzie byłem, gdzie był ktoś, gdzie grała muzyka, gdzie wiał wiatr i śpiewały ptaki.

Dziesięć lat temu napisałem tak:

 

Ile ja się namordowałem, żeby sobie przypomnieć, z czym kojarzy mi się instrumentalny fragment mini-suity Parallel Worlds-Vortex-Deya spod znacznika nr 8. Łaził za mną, podsuwał jakieś oderwane polskie słowa i nic z tego nie wynikało. Minęło osiem lat. Jest rok 2016 i gdy wczoraj Steve Howe znów zagrał na gitarze klasycznej, przypomniała mi się niebieska okładka z pożółkłym spadającym liściem. Była taka płyta, do której nie mogłem się przekonać przez całe miesiące, ale gdy już się przekonałem, to nie było piątkowego wieczoru, żebym nie zagrał jej w radiu.


Nie wiem, czy Steve Howe kiedykolwiek słyszał debiutancką płytę polskiej kapeli Abraxas, ale udało mu się odtworzyć jej klimat. Płyta ma nieco przydługi tytuł: ...Cykl Obraca Się, Narodziny, Dzieciństwo Pełne Duszy, Uśmiechów Niewinnych i Zdrady... a ukazała się w 1996 roku. Dawno to było.


Muszę przyznać, że Phoenix dobrze się kojarzy.

I nie mam na myśli Abraxasu, bo to jest raptem kilka ledwo uchwytnych nut, które gdzieś tam szczypią nostalgią. Phoenix to przede wszystkim wspaniała kontynuacja pierwszych dwóch albumów zespołu Asia. Ten sam skład, ta sama energia, utwór otwierający – o znamiennym tytule Never Again – zdecydowanie celowo zaczyna się akordami niemal bliźniaczymi do Heat of the Moment rozpoczynającego pierwszy krążek.


Nawiązań jest zresztą więcej, ale na szczęście nie ma mowy o bezmyślnym kopiowaniu. Minęło tyle lat, że panowie znaleźli już niejeden klucz do komponowania porywającej muzyki.


Wiem, że zabrzmi to kolokwialnie, szczególnie dla osób ceniących sobie płyty z okresu Johna Payne'a, ale właśnie Phoenix pokazał, czego tym płytom brakuje. 
Phoenix nie jest dziełem wybitnym. To wspaniała płyta zespołu Asia, który ma swój styl i zgrane patenty. 
I za to właśnie kochamy Aśkę.


Szkoda tylko, że tytuł okazał się tak bardzo proroczy. Panowie zapomnieli, że Feniks żeby się odrodzić, musi najpierw się wypalić.
A to miało nastąpić już niebawem. 

 

Na szczęście, wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem. Nadmiar wiedzy czasem szkodzi.



1. Never Again 4:55

   (John Wetton, Geoff Downes)

2. Nothing's Forever 5:46

   (John Wetton)

3. Heroine 4:53

   (John Wetton, Geoff Downes)

4. Sleeping Giant-No Way Back-Reprise 8:10

   (John Wetton, Geoff Downes)

5. Alibis 5:40

   (Geoff Downes, Steve Howe, Carl Palmer, John Wetton)

6. I Will Remember You 5:11

   (John Wetton, Geoff Downes)

7. Shadow Of A Doubt 4:18

   (John Wetton, Geoff Downes)

8. Parallel Worlds-Vortex-Deya 8:12

   (John Wetton, Geoff Downes)

9. Wish I'd Known All Along 4:07

   (Steve Howe)

10. Orchard Of Mines 5.11

   (Jeffrey Fayman, Daniel Pursey)

11. Over And Over 3:33

   (Steve Howe)

12. An Extraordinary Life 4:59

   (John Wetton, Geoff Downes)


Skład:
John Wetton – vocals, bass guitar;
Steve Howe – guitars;
Carl Palmer – drums;
Geoff Downes – keyboards;

 

oraz
Hugh McDowell – cello on I Will Remember You and An Extraordinary Life.


15 marca 2026

Asia - Phoenix

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.