„Kiedy Jarre tworzył Deserted Palace, Kraftwerk nie używał jeszcze porządnych syntezatorów, a Tangerine Dream wciąż tworzył rozległe, abstrakcyjne utwory, unikające tonalności i rytmu. Uzbrojony jedynie w EMS VCS 3 (jeden z pierwszych brytyjskich syntezatorów) i organy combo Farfisa (cudownie tandetne brzmienie, słyszane na niezliczonych garażowo-psychicznych nagraniach z lat 60.), stworzył coś, co można by uznać za jeden z pierwszych albumów synthpopowych. Problem w tym, że publiczność nigdy nie miała okazji go usłyszeć.”
To Jim Allen opisujący ten piracki debiut Jarre'a w chwili, kiedy wreszcie, po kilkudziesięciu latach, trafił do oficjalnej sprzedaży. Trudno go traktować inaczej, jak po prostu zbiór muzycznych tematów użytkowych, bo takie było ich przeznaczenie. Przerabiane na dżingle trafiały do reklam, zajawek i rozbiegówek w audycjach radiowych.
Ale, co chyba najważniejsze, płyta jest nieodrodnym dzieckiem dwóch wielkich francuskich pionierów elektronicznej muzyki awangardowej: Pierre'a Schaeffera i Pierre'a Henry'ego. To pod ich skrzydła trafił, wstępując do Groupe de Recherches Musicales (GRM) nastoletni Jean-Michel Jarre, ten sam, który jeszcze kilka lat wcześniej wymalował na ścianie swojego pokoju deklarację: nienawidzę fortepianu, jako wynik pobieranych lekcji muzyki.
To Pierre Schaeffer i Pierre Henry wyemitowali 5 października 1948 roku w radiu francuskim audycję Concert de bruits (Koncert szumów). Od tej pory ta data jest uznawana za symboliczny początek muzyki elektroakustycznej. Poza tym można uznać Pierre'a Schaeffera za teoretyka muzyki konkretnej. Próbując ją opisać, zrobił to w kontrze do muzyki tradycyjnej, nazywając ją muzyką abstrakcyjną:
Przymiotnik „abstrakcyjna” zastosowany do muzyki tradycyjnej podkreśla, że powstaje ona najpierw w umyśle tworzącego, później jest zapisywana, a na koniec realizowana poprzez wykonanie instrumentalne. Muzyka „konkretna” opiera się na elementach istniejących uprzednio, zaczerpniętych z jakiegokolwiek materiału dźwiękowego: szmeru lub dźwięku muzycznego, potem jest komponowana eksperymentalnie za pomocą montażu, będącego wynikiem kolejnych prób, a kompozycja końcowa wynikła z tych prób realizowana jest bez potrzeby opierania się o tradycyjną notację muzyczną, która w tym przypadku jest zresztą niemożliwa do zastosowania.
W realizowaniu takiej właśnie koncepcji muzyki konkretnej Jean-Michel Jarre stał się niekwestionowanym mistrzem. Na tym niekomercyjnym debiucie umieścił coś, co można uznać za wprawki do wielkiej kariery. Przy czym wyraźnie słychać w nich patenty, które twórczo rozwinie na kolejnych płytach przynoszących mu światową sławę.
Właściwie tylko blisko ośmiominutowy Windswept Canyon jest zapowiedzią tego, co miało wkrótce nastąpić.
Jim Allen: „jeśli Deserted Palace brzmi jak stażysta w laboratorium elektronicznym, który został sam na noc i postanowił znaleźć sobie przyjaciół do imprezowania, to dlatego, że takie jest jego pochodzenie. Według Jarre'a, rzeczywiście ukradł klucze do studia GRM i wkradł się tam nocą, tworząc swój pierwszy LP w całkowitej samotności."
Dodajmy do skradzionych kluczy także skradzione naturze i bibliotece GRM dźwięki. To dlatego Jarre zawsze nazywa Deserted Palace całkowicie piracką płytą.
Wszystkie utwory: Jean-Michel Jarre
1. Poltergeist Party – 2:16
2. Music Box Concerto – 2:46
3. Rain Forest Rap Session – 1:44
4. A Love Theme for Gargoyles – 1:15
5. Bridge of Promises – 3:19
6. Exasperated Frog – 0:51
7. Take Me to Your Leader – 2:00
8. Deserted Palace – 2:27
9. Pogo Rock – 1:08
10. Windswept Canyon – 7:44
11. The Abominable Snowman – 0:56
12. Iraqi Hitch-Hiker – 2:32
13. Free Floating Anxiety – 2:19
14. Synthetic Jungle – 1:43
15. Bee Factory – 1:00
Domyślna treść artykułu.
W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.