John Lennon  płyty

John Lennon & Yoko Ono - Unfinished Music No. 1: Two Virgins

1968

Zespół Pink Floyd zrobił z takiego pomysłu arcydzieło. Wersja Johna Lennona i Yoko Ono, nawet podbudowana wymyśloną przez nich ideologią, jest trudna do zniesienia. 


Pisząc o Pink Floydach mam oczywiście na myśli kapitalne nagranie z albumu Atom Heart Mother, zatytułowane Alan’s Psychedelic Breakfast, czyli w domowym tłumaczeniu: psychodeliczne śniadanie Alana. To trzynastominutowe nagranie jest praktycznie instrumentalną opowieścią o tym, jak technik zespołu Alan Stiles przygotowuje śniadanie, konsumuje, a potem zmywa. To jeden z najbardziej wyrazistych przykładów muzyki konkretnej w dorobku Pink Floyd. Ale, co trzeba podkreślić: muzyki.

Na albumie Johna Lennona i Yoko Ono muzyki brak.


John Lennon: Kiedy (zespół The Beatles) wróciliśmy z Indii, często rozmawiałem z Yoko przez telefon. Dzwoniłem do niej w środku nocy – Cyn była poza domem – i myślałem, no cóż nadszedł czas, żeby ją lepiej poznać. Później Yoko przyszła do mnie, a ja nie miałem pojęcia, co robić; poszliśmy więc na górę do mojej pracowni, i puściłem jej wszystkie taśmy, które zrobiłem, cały ten eksperymentalny chłam, trochę żartów muzycznych i trochę muzyki elektronicznej. Zrobiło to na niej odpowiednie wrażenie, a potem powiedziała: nagrajmy coś razem i zrobiliśmy Two Virgins. Zaczęliśmy nagrywać o północy, skończyliśmy o świcie, a potem kochaliśmy się. To było bardzo piękne.


Ten album to zapis ich ponoć pierwszej wspólnie spędzonej nocy, kiedy to (pod nieobecnej ówczesnej żony) John prezentował Yoko Ono, wtedy uznanej performerce i twórczyni sztuki awangardowej, swoje nagrania z wygłupami, eksperymentami i nie bardzo wiadomo czym jeszcze. Zgromadzone to wszystko na jednej płycie jest swoistym i cennym dokumentem, ale niczym ponad to. 
John próbował ratować sytuację opowiadając, że oto dał światu eksperyment polegający na tym, że pośród zwykłych, codziennych dźwięków wynikających z przeciętnego życia, każdy może w swojej głowie stworzyć taką muzykę, jaką usłyszy w wyobraźni.


Doceniam eksperyment. Nie doceniam wykonania. Naprawdę nie każdy wygłup podpisany znanym nazwiskiem, albo nawet dwoma, to awangarda. Być może coś z awangardy było w samym zamyśle, ale ten został jedynie na etapie dopowiedzianej interpretacji.


Prawdziwa awangarda, nawet ta najtrudniejsza, nie potrzebuje tłumacza.


Płyta sprzedała się przede wszystkim ze względu na skandalizującą okładkę, czyli zdjęcie stojących nago, w pełnej okazałości, Johna i Yoko. Oczywiście wytwórnie i sklepy odmówiły dystrybucji, więc ogacono płyty w szare koperty. W ten sposób udało się osiągnąć jedno: o płycie było naprawdę głośno.


John Lennon: Oboje byliśmy trochę zakłopotani rozbierając się do zdjęć, postanowiłem więc sam zrobić tę fotografię przy pomocy samowyzwalacza. 
Chcieliśmy udowodnić tym zdjęciem, że nie jesteśmy parą opóźnionych w rozwoju pojebów, że nie jesteśmy zdeformowani pod żadnym względem, że nasze umysły są czyste. Jeśli społeczeństwo zdoła zaakceptować to bez obrazy i kręcenia nosem, to znaczy, że osiągnęliśmy nasz cel. Powinno istnieć prawo i porządek, ale to nie znaczy, że powinniśmy cierpieć z powodu przestarzałych przepisów. Gdyby prawo nie ulegało zmianie, ciągle jeszcze napadaliby na pedałów i trzymali ich w więzieniach.


Jak powiedziałem, przez niemal całą noc Yoko i John robili różne dziwne rzeczy, które utrwalali na taśmie. Gdy skończyli, kochali się, a rano niespodziewanie wróciła żona. Tego akurat na płycie nie ma. A szkoda. Pewnie zrobiłby się jeszcze większy skandal. Myślę, że dzisiaj by sobie tego nie darowali, ale to były jeszcze lata sześćdziesiąte. Lata miłości, a nie rozstań.


John Lennon: Najgorsze rzeczy na świecie to hipokryzja i brak poczucia bezpieczeństwa. Jeśli jacyś ludzie nie mogą pogodzić się z tym, że inni pokazują się nago, palą trawę albo robią jeszcze coś innego, to nigdy nigdzie nie dojdziemy. Ludzie powinni zrozumieć, że to nie ich sprawa i że nagość nie jest obsceniczna. Ważne jest to, aby być sobą. Jeśli każdy byłby sobą zamiast udawać, że jest kimś innym, na świecie panowałby spokój.


Acha, zapomniałem dodać, że ja kocham muzykę Johna. Muzykę...


ps. cytaty pochodzą z książki John Lennon o sobie, Wydawnictwo Britannica 1991.


Prawie wszystko wyszło spod rąk Johna Lennona i Yoko Ono (oprócz tych podpisanych)

 

1. Two Virgins Side One 14:14
   - Two Virgins No. 1
   - Together - performed by Nick Lucas 

      (George "Buddy" DeSylva, Lew Brown, Ray Henderson)

   - Two Virgins No. 2
   - Two Virgins No. 3
   - Two Virgins No. 4
   - Two Virgins No. 5
2. Two Virgins Side Two 14:45
   - Two Virgins No. 6
   - Hushabye Hushabye (I'd Love to Fall Asleep and Wake Up in My Mammy's Arms - performed by Fred Douglas and his orchestra)

      (Sam M. Lewis, Joe Young, Fred E. Ahlert)

   - Two Virgins No. 7
   - Two Virgins No. 8
   - Two Virgins No. 9
   - Two Virgins No. 10

 

Bonus track z edycji z 1997 roku
3. Remember Love 4:05

   (Yoko Ono)


Wykonawcy:
John Lennon – vocals, spoken dialogue, screaming, piano, organ, mellotron, percussion, guitars, various instruments, tape loops, sound effects;


Yoko Ono – vocals, spoken dialogue, screaming, piano, percussion, various instruments, tape loops, sound effects;


Pete Shotton – tape loops.


19 marca 2026

John Lennon & Yoko Ono - Unfinished Music No. 1: Two Virgins

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.