Roger Glover  płyty

Roger Glover - The Butterfly Ball and the Grasshopper's Feast

1974

Czy ja już gdzieś, kiedyś wspominałem, że uwielbiam tego faceta? Za całokształt. A za tę płytę jeszcze bardziej.

 

Oto jedna z najpiękniejszych, kompletnie zapomnianych pereł, stworzonych przez człowieka, który przecież wciąż jest na muzycznym szczycie i od pół wieku odgraża się, że wróci do tego projektu. Basistę zespołu Deep Purple. Przede wszystkim.


Na powrót już chyba nie ma szans. Ale płyta została. I trzeba ją znać. Trzeba o niej pamiętać. Bowiem to dzieło pod wieloma względami wyjątkowe.
Wystarczy chociażby popatrzeć na listę wokalistów i muzyków zgromadzonych w jednym miejscu, w jednym czasie. Tyle wielkich nazwisk, to absolutny rarytas. A jemu jeszcze udało się to wszystko wystawić na scenie w niemal identycznej obsadzie.
Patrząc na tę obsadę już na pierwszy rzut oka widać, kogo brakuje. Ale spokojnie. Przyroda nie lubi próżni.


Kilka słów z historycznego obowiązku. 
Roger Glover wciąż jeszcze wchodził w skład zespołu Deep Purple, ale jego dni były policzone. Wiedział o tym. Kapela zmieniająca składy jak wąż skórę, zżerała własny ogon. To już nie była ta grupa, do której dołączył w 1969 roku, co uwiecznił w swoim pamiętniku słowami: czuję się, jakbym fruwał 10 stóp nad Ziemią.
Zdaje się, że powrót na ziemię był bolesny. 


Wersji o tym, jak to się stało, że Jon Lord (wtedy wciąż jeszcze klawiszowiec Deep Purple) zainteresował się projektem stworzenia muzyki do poetyckiej baśni o łąkowych zwierzątkach, jest tak wiele, że trudno dzisiaj dociec prawdy. Producentem został Roger Glover, w tym czasie produkujący muzykę dobrze zapowiadającego się zespołu Elf z wokalistą Ronniem Jamesem Dio. Ale Jon Lord z pomysłu się wycofał, a Glover nie. Napisał teksty, skomponował muzykę..., cudowną muzykę, zaprosił wszystkich możliwych przyjaciół i znajomych. Odmówił mu tylko ten jeden: Ian Gillan (wtedy już były wokalista Deep Purple i były wokalista Black Sabbath). Nie odmówił za to swojego prywatnego studia, aby nagrać całość.


Założenie było ambitne, miał powstać pełnometrażowy film animowany, miała powstać baletowa sceniczna rock-opera. Nie wyszło. Całość pojawiła się na scenie tylko raz, za to prawie w pełnej, gwiazdorskiej obsadzie. Tym razem zabrakło Ronniego Jamesa Dio, który już śpiewał w Rainbow u boku Ritchiego Blackmore'a mocno w tym czasie skonfliktowanego z Gloverem. Blackmore dał Ronniemu szlaban. Na koncercie zastąpił go więc, ni mniej ni więcej tylko... Ian Gillan.
Wszyscy obecni.


To bardzo piękna płyta. Jej siłą jest bezpretensjonalna radość, bogactwo pomysłów, aranżacyjna różnorodność. Poza tym, może funkcjonować jako osobne, skończone dzieło, co nie zawsze udawało się w przypadku komponowania muzyki filmowej lub rock-oper. Nikt z zaproszonych gości tutaj nie gwiazdorzy, jakby cały ten tłum był sprawnie działającą maszyną. Glenn Hughes (obecny basista i wokalista Deep Purple, późniejszy basista i wokalista Black Sabbath) śpiewa rewelacyjnie, podobnie jak David Coverdale (obecny wokalista Deep Purple, późniejszy wokalista Whitesnake), a Sitting in a Dream to jedna z najpiękniejszych ballad, jaką kiedykolwiek wykonał Ronnie James Dio (już nie wokalista Elfa, obecny wokalista Rainbow, przyszły wokalista Black Sabbath).

Pobawcie się w śledzenie pozostałych nazwisk, a może odkryjecie, w jaki sposób z Johna Gustafsona, wtedy basisty zespołu Roxy Music (późniejszego basisty Ian Gillan Band), udało się zrobić doskonałego wokalistę w Watch Out for the Bat.

 

Tej muzyki można słuchać o każdej porze dnia i nocy. Pasuje do każdej pory roku, do każdego święta i dnia powszedniego. 


Nie mogę się oprzeć, muszę zacytować, Wiesława Weissa:
Całość skrzyła się od pomysłów, a pełne ekspresji, z rozmachem opracowane songi, nastrojowe ballady i efektowne miniatury instrumentalne ujawniały różne wpływy, od tradycyjnie pojmowanego rocka (Sir Maximus Mouse) przez blues i jazz (Together Again) oraz solu i gospel (Get Ready, Fly Away) po wodewil (Saffron Dormouse And Lizzy Be) i muzykę klasyczną (Dawn)”.
Nic dodać, tylko posłuchać.


A jednak płyta przepadła. Co kilka lat Roger Glover obiecuje, że do niej wróci, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Ale... nic się nie dzieje. W sieci można znaleźć fragmencik animacji będącej zapowiedzią owego niezrealizowanego pełnometrażowego filmu. Ukazała się za to płyta z zapisem pamiętnego koncertu. I nic więcej.
Szkoda.


Podobno porażka wynikała z faktu, że album był postrzegany jako muzyka dla dzieci. Nie wierzę. Każda muzyka jest dla dzieci. Każda muzyka wyciąga z nas tego śpiącego od lat bachora, który pozostał wrażliwym idealistą, który wierzy w bajki i śpiewające żaby. To ten gówniarz w nas wzrusza się do łez, tańczy i tęskni. A każdy koncert to po prostu wyspa dzieci. 
Jeżeli boisz się wewnętrznego dziecka, rzeczywiście nie włączaj tej płyty. Ani żadnej innej. Idź na stadion, na trybunę zwaną żyletą, gdzie prawdziwi mężczyźni usiłują zagłuszyć swoje dziecko, a potem sfrustrowani udają dorosłych wywracając kosze na śmieci i wyrywając kobietom torebki.


Albo posłuchaj Sitting in a Dream.
Bo muzyka ma oczy dziecka.


 

1. Dawn 1:21

   (Roger Glover)

2. Get Ready 2:06

   (voc. Glenn Hughes) 
   (Roger Glover)

3. Saffron Dormouse and Lizzy Bee 1:25

   (voc. Barry St. John, Helen Chappelle)
   (Roger Glover)

4. Harlequin Hare 1:26

   (voc. Neil Lancaster)
   (Roger Glover, Ronnie James Dio, Micky Lee Soule)

5. Old Blind Mole 1:11

   (voc. John Goodison)
   (Roger Glover)

6. Magician Moth 1:33

   (Roger Glover)

7. No Solution 3:28

   (voc. Micky Lee Soule)
   (Roger Glover)

8. Behind the Smile 1:46

   (voc. David Coverdale)
   (Roger Glover)

9. Fly Away 2:22

   (voc. Liza Strike)
   (Roger Glover)

10. Aranea 1:37

   (voc. Judi Kuhl)
   (Roger Glover)

11. Sitting in a Dream 3:40

   (voc. Ronnie James Dio)
   (Roger Glover)

12. Waiting 3:11

   (voc. Jimmy Helms)
   (Roger Glover)

13. Sir Maximus Mouse 2:35

   (voc. Eddie Hardin)
   (Roger Glover)

14. Dreams of Sir Bedivere 4:09

   (Roger Glover)

15. Together Again 2:05

   (voc. Tony Ashton)
   (Roger Glover, Ronnie James Dio, Micky Lee Soule)

16. Watch Out for the Bat 1:41

   (voc. John Gustafson)
   (Roger Glover)

17. Little Chalk Blue 3:44

   (voc. John Lawton)
   (Roger Glover, Eddie Hardin)

18. The Feast 1:48

   (Roger Glover)

19. Love is All 3:14

   (voc. Ronnie James Dio)
   (Roger Glover, Eddie Hardin, Ronnie James Dio)

20. Homeward 4:12

   (voc. Ronnie James Dio)
   (Roger Glover, Eddie Hardin)


Wykonawcy:
Jack Emblow - accordion;
Ray Fenwick - guitar;
Mike Moran, Ann Odell - piano;
Roger Glover - synthesiser, piano, guitar, bass guitar, percussion, backing vocals;
Eddie Hardin - piano, organ, synthesizer, backing vocals;
Eddie Jobson - violin;
Chris Karan - tabla;
Robin Thompson - bassoon;
Nigel Watson - saw;
Mo Foster - bass guitar, double bass, finger pops;
Les Binks - drums;
Mike Giles - drums;
Joanne Williams - backing vocals;
Kay Garner - backing vocals;
Judi Kuhl - backing vocals;
Barry St. John - backing vocals;
Helen Chappelle - backing vocals;
The Mountain Fjord Orchestra led by David Woodcock and conducted by Martin Ford, John Bell and Del Newman.


17 marca 2026

Roger Glover - The Butterfly Ball and the Grasshopper's Feast

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.