z zespołem ToTo

Steve Lukather  płyty

Steve Lukather - Lukather

1989

W 1989 roku w Polsce skończył się komunizm, a ja gdzieś zdobyłem tę kasetę i przeżyłem straszliwe rozczarowanie.


Rozczarowania związane zarówno okresem post-komunistycznym, jak i z muzyką zdarzyły się później jeszcze niejeden raz i właściwie nie wiem, skąd takie pierwsze skojarzenie a'propos pierwszej solowej płyty Steve'a Lukathera. Po prostu jest.


Tak, pamiętam, że to była kaseta. Podobno kasety wracają do łask i już nie trzeba tłumaczyć, co to za diabelski wynalazek. W czasach naszej młodości był oknem na muzyczny świat. Nie tylko można było je kupić, ale też można było na nie nagrać to, co się chciało akurat z radia. Hm..., raczej to, co oferowało radio. Ewentualnie płytoteki kumpli.

 

Upadek komunizmu spowodował, że targowiska zapełniły się polowymi łóżkami imitującymi przenośne stragany, a na nich setki kaset z tytułami, o których człowiek śnił po nocach. A potem ktoś jeszcze wymyślił taki malutki, przenośny odtwarzacz kasetowy ze słuchawkami. 
Już wtedy wydawało się, że mamy muzyczny raj. Nikt wtedy z nas nie myślał o internecie.


No i zdobyłem jakoś tę kasetę. Nie było łatwo, bo Lukather dla wielu domorosłych importerów pozostawał postacią całkowicie anonimową. Co innego jego macierzysta formacja ToTo. Tak, ToTo miała swoje przeboje, ale Steve Lukather z tą dość niewyględną okładką pozostawał u nas niemal anonimowy. Szczególnie w niewielkim mieście.


Czekałem na tę płytę. Wierzyłem, że będzie na niej to wszystko, za co uwielbiałem Lukathera: niepowtarzalne brzmienie gitary i wokal. Nie ukrywam, że z repertuaru ToTo faworyzowałem piosenki z jego głosem. A jeszcze mówiło się, że do stworzenia tej solowej płyty zaprosił całą masę znajomych i przyjaciół, a jednocześnie świetnych muzyków...


No i na tej płycie to wszystko jest. Łącznie z przyjaciółmi. I tylko nic z tego nie wynika. 


Już w momencie wydania albumu Lukather mówił, że jest z niego zadowolony w 75 procentach. Pozostałe procenty wymogła na nim wytwórnia, żądając bardziej przebojowego, spójnego z linią ToTo, materiału. A on się podporządkował. I znienawidził ludzi rządzących muzycznymi koncernami.


W sumie dostaliśmy zestaw kilkunastu piosenek, z których prawie żadna nie zapada w pamięć. Wszystko to jest jakieś takie jak Adaś w Kingsajzie: taki nijaki – nijaki taki. Niby wszystko jest na swoim miejscu, ale to całe miejsce wydaje się wyrwane z kontekstu. Na dodatek album niemal w całości jest skażony modą schyłkowych lat osiemdziesiątych. Już wtedy słuchało się tego kiepsko. Dzisiaj materiał zestarzał się jak przenikanie w Matriksie przez telefon przewodowy.


Jak już kiedyś wspominałem, bardzo rzadko piszę tutaj o płytach, których nie lubię, bo szkoda mi na nie czasu. Ta jest, bo mam do niej słabość, co w niczym nie podnosi jej walorów artystycznych. A jednak uważam, że warto je czasem posłuchać.

Po pierwsze każda piosenka jest tutaj okraszona przepięknymi popisami gitarowymi Lukathera, który wyrwany z bezpiecznego kaftana ToTo pozwala sobie na nieco więcej i nieco ostrzej (na późniejszych płytach zespołu też sobie już pozwolił, ale mówimy o płycie z 1989 roku). 

Po drugie, pod numerem trzecim znajduje się dziewięciominutowy Fall into Velvet.

I to jest to, za co kocham tego faceta.


1. Twist the Knife 5:24

   (Steve Lukather, Eddie Van Halen)

2. Swear Your Love 4:00

   (Steve Lukather, Richard Marx)

3. Fall into Velvet 9:03

   (Steve Lukather, Cy Curnin, Steve Stevens)

4. Drive a Crooked Road 5:20

   (Steve Lukather, Danny Kortchmar)

5. Got My Way 4:57

   (Steve Lukather, Randy Goodrum, Michael Landau)

6. Darkest Night of the Year 5:19

   (Steve Lukather, Steve Stevens)

7. Lonely Beat of My Heart 4:17

   (Steve Lukather, Diane Warren)

8. With a Second Chance 4:36

   (Randy Goodrum, Steve Lukather)

9. Turns to Stone 5:35

   (Randy Goodrum, Steve Lukather)

10. It Looks Like Rain 4:21

   (Tom Kelly, Steve Lukather, Billy Steinberg)

11. Steppin' on Top of Your World 5:41

   (Danny Kortchmar, Steve Lukather)



Wykonawcy:
Steve Lukather – lead vocals, backing vocals (1, 2, 4, 6, 8), guitars (1–3, 5–9), guitar solo (3, 4, 10), "backwards" guitar (3), synthesizers (4, 7–9), keyboards (9), drum programming (9), acoustic guitar (10), 12-string guitar (10), lead guitar (11), rhythm guitar (11);

 

oraz
C.J. Vanston – keyboards (2);
Jan Hammer – Hammond B3 organ (3), synth solo (3);
Eric Rehl – synthesizers (3, 6), effects (3, 6);
Randy Goodrum – synthesizers (5, 9), synthesizer programming (8), drum programming (8, 9), backing vocals (9);
Aaron Zigman – synthesizers (5);
Kim Bullard – keyboards (7);
David Paich – organ (7);
Jai Winding – keyboards (10);
Steve Stevens – guitars (3), guitar solo (3);
Danny Kortchmar – rhythm guitar (4, 11), backing vocals (4), keyboards (11), percussion (11), sequencing (11);
Michael Landau – guitars (5, 10);
Eddie Van Halen – bass (1);
Neil Stubenhaus – bass (2, 7);
Will Lee – bass (3, 6);
John Pierce – bass (4, 11);
Randy Jackson – bass (5, 10);
Leland Sklar – bass (9);
Carlos Vega – drums (1);
Prairie Prince – drums (2);
Thommy Price – drums (3, 6);
Jeff Porcaro – drums (4, 11);
John Keane – drums (5, 7, 10), backing vocals (5, 9);
Lenny Castro – percussion (1, 3, 5, 10);
Warren Ham – backing vocals (1), ad-libs (1);
Richard Marx – backing vocals (2, 7);
Cindy Mizelle – backing vocals (3), ad-libs (3);
Stan Lynch – backing vocals (4, 11);
Tom Kelly – backing vocals (5, 10);
Tommy Funderburk – backing vocals (7);
Ivan Neville – backing vocals (11).


 

29 kwietnia 2026

Steve Lukather - Lukather

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.