Grupa Hawkwind tyle razy, przez blisko 50 lat, zabierała nas w kosmos, że jej powrót na Ziemię wydawał się niemożliwy. Na albumie Into The Woods z 2017 roku przekonuje, że ludzkość może przetrwać jedynie w ziemskim lesie. Co zabawne, dźwięki tego lasu niewiele odbiegają od dźwięków kosmosu.
Kilka lat temu (mamy rok 2017) Hawkwind dość radykalnie odmłodził i zreformował skład, co jest stwierdzeniem nieco ironicznym, bo przecież z oryginalnego składu już dawno został jedynie Dave Brock. Bowiem Hawkwind to instytucja zasługująca na miejsce w Księdze Rekordów Guinnessa w kategorii "liczba zmian w składzie". Polecam notatkę w Wielkiej Rock Encyklopedii autorstwa Wiesława Weissa, ale on zatrzymał się na roku 2004. Minęło 13 lat. Wiele nazwisk mogło się przydarzyć, skoro zmiany składu Hawkwind następowały nawet 2-3 razy do roku.
Hawkwind to ojciec (albo raczej liczni ojcowie), nie tylko chrzestny, space rocka, rocka kosmicznego, rocka wszechświata. To chyba jedyny taki przypadek, w którym to styl prowadzi i rozwija zespół, a nie odwrotnie. Niezależnie od nazwisk muzyków, niezależnie od muzycznych trendów, niezależnie od flirtów z hard rockiem, punkiem, new wave wciąż był to ten sam space rock.
Dave Brock ma 76 lat. Rok temu, w 2016, płytą The Machine Stops rozpoczął kolejną podróż w przestrzeni, zabierając ze sobą całą ludzkość, bowiem maszyny zawładnęły i zniszczyły ziemię. Into The Woods to druga część tej opowieści, powrót na Ziemię, do lasu. By przetrwać i się odrodzić.
W 2017 roku Hawkwind to bardzo dojrzała kapela, która całymi garściami czerpie ze swojego dorobku i współczesnej muzyki, znów chętnie zwracającej w kierunku psychodelii i rocka progresywnego. Zespół inteligentnie, proponując interesującą płytę, wykorzystuje szansę na kolejną drugą młodość.
Bo Into The Woods to przekonująco dojrzały krążek, wypełniony kosmiczną muzyką, snującą się jak zwykle z wolna, przerywaną recytacjami, odgłosami techniki, kosmosu i ziemskiego lasu. To znów bardziej opowiedziana niż wyśpiewana opowieść, w której najważniejsze jest przesłanie, poetyka i klimat.
A tutaj wszystkie te elementy są na swoim miejscu. A miejsca te już przed laty ustalił space rock stworzony przez... Hawkwind.
Próżno szukać, kto tu jest podmiotem: muzyka, czy zespół. A może jednak Odbiorca, oddany fan zespołu kolekcjonujący wszystkie kolejne wydawnictwa i już dawno, bez pamięci, zatracony w tym kosmosie.
Pora wrócić na Ziemię. I oby to nie był powrót na zawsze. Kosmos ma jeszcze wiele nieodkrytych dźwięków.
1. Into The Woods 6:17
(Dave Brock)
2. Cottage In The Woods 3:52
(Brock)
3. The Woodpecker 0:54
(Brock, Richard Chadwick)
4. Have You Seen Them 6:57
(Brock, Haz Wheaton, Chadwick, Jon Derbyshire)
5. Ascent 3:40
(Brock)
6. Space Ship Blues 6:35
(Brock, Wheaton, Chadwick)
7. The Wind 4:09
(Brock, Wheaton, Chadwick)
8. Vegan Lunch 5:18
(Brock)
9. Magic Scenes 6:12
(Brock, Wheaton, Chadwick)
10. Darkland 2:14
(Derbyshire)
11. Wood Nymph 5:57
(Brock, Wheaton, Chadwick)
12. Deep Cavern 2:27
(Derbyshire)
13. Magic Mushroom 9:30
(Brock, Wheaton, Chadwick)
Skład:
Dave Brock – guitar, keyboards, synthesizer, vocals;
Jonathan Derbyshire Mr. Dibs – bass, vocals;
Niall Hone – bass, keyboards;
Haz Wheaton – bass;
Richard Chadwick – drums, vocals;
Tim Blake – keyboards, virtual guitar.
Domyślna treść artykułu.
W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.