Mike McGear  płyty

Mike McGear

Rocznik 1944.

 

Kto nie żył w tamtych czasach nie zrozumie, czym był dla nas Program 3 Polskiego Radia. Dzisiaj pewnie należałoby go porównać do TicToka, a za 10 lat... to się okaże. 

 

Audycja Zapraszamy do Trójki zaczynała się o godzinie 16 i trwała trzy godziny. Trzy bite godziny warunkowej wolności z przerwami na wiadomości o każdej pełnej godzinie. Nagrywałem wtedy wszystko jak leci. Tak się uczyłem muzyki. A jednym z nauczycieli był Wojciech Mann.

 

Łazienka była moim azylem. Bez paniki. To pomieszczenie miało duże okno, olbrzymią wannę, stolik, lustro, krzesło. Właściwie był to pokój kąpielowy. Tylko tam mogłem włączyć radio na cały regulator. A tego dnia redaktor Mann zaprosił do studia gościa. To zdarzało się często, gdy ktoś był w posiadaniu jakiejś unikalnej płyty. Zagrała muzyka i do dzisiaj w uszach mi stoi ten dialog po piosence:

– No i kto to śpiewał? – zapytał redaktor Mann.

– To był wykonawca o nazwisku Mike McGear... I może niech to nie będzie do końca rozwiązaniem zagadki...

– No, Beatlfani już wiedzą, Mike McGear, jeden z tria Scaffold, a prywatnie brat Paula McCartneya...

 

Rany boskie! Brat Paula McCartneya??? To McCartney miał/ma brata???

 

Gdy pokochałem Beatlesów, a było to dawno, nawet jak na mnie, to świat muzyczny zaczynał się tam, gdzie pojawili się The Quarryman i trwał niezmiennie do 1970 roku. Potem było długo, długo nic, aż nastały lata osiemdziesiąte i polski wybuch rocka. A Beatlesi byli monolitem, jednością. Żaden nie miał prywatnego życia, rodziców, dziadków, braci, sióstr, żony... No dobra, Lennon miał Yoko. Idiota.

 

Tak to wyglądało z poziomu chłopaka w połowie szkoły podstawowej. Już gdzieś o tym wspominałem, jakim szokiem było odkrycie, że po Beatlesach panowie nagrywali solowe płyty. A tu teraz brat McCartneya i do tego muzyk?

 

No dobra, przestaję się znęcać sam nad sobą. Wróćmy do teraźniejszości. Mike McGear, a obecnie Mike McCartney, bo po latach wrócił do rodowego nazwiska, to w Polsce po prostu brat Paula, o ile ktoś o nim słyszał. W Anglii jest postacią. W 2019 roku został odznaczony Medalem Imperium Brytyjskiego z okazji urodzin królowej za „służbę dla społeczności Merseyside”. Współtworzył zespół Scaffold, który wylansował kilka przebojów, ale nie na przebojach zasadzała się istota jego istnienia. Była to grupa muzyczno-poetycka i nieco satyryczna. Taki Monty Python na mniejszą skalę, za to z własnymi programami w mediach i wierną publicznością.

 

Gdzieś pomiędzy Mike McGear wcisnął dwie solowe płyty, w tym jedną nagraną przy wydatnej pomocy starszego brata i jego zespołu Wings. Jedyny, obok Paula i Lindy McCartney, stały członek tego zespołu, Denny Laine został ukazany na okładce tej płyty, jako olbrzym w kraju Liliputów.

Płyta okazała się klapą.

 

Mike porzucił muzykę i już na poważnie zajął się fotografią. Wydał kilka ważnych albumów, w tym ze zdjęciami rodziny królewskiej. Jest kimś.

 

Ale muzycznie, to po prostu brat Paula McCartneya.


Dyskografia (solo lub prawie)

Płyty studyjne:

  • McGough and McGear (1968)
    Woman (1972)
    McGear (1974)

 

29 czerwca 2025

McGear Mike

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.