Chociaż ich nie najlepsza, to najlepsza w tym stylu. I, niestety, jedyna. To jedna z tych płyt, która skłania do gdybania, co by było, gdyby się nie pokłócili, gdyby przetrwali, gdyby poszli tą drogą. Bo mogło być pięknie.
Nie poszli. I wyszło wspaniale.
Przy czym słowo wspaniale kończy spójnik współrzędny przeciwstawny ale. I w tym akurat miejscu nie wygląda to na przypadek.
Do brzegu, bo na rozmowę o kolejnych, kompletnie innych płytach nagranych już w trzyosobowym składzie przyjdzie jeszcze czas. Dzisiaj słucham debiutu sprzed 56 lat, bo akurat jest wrzesień 2026 roku.
Jak pisałem we wstępie do wspomnień o Trapeze, te wspomnienia są mocno aktualne, bo dopiero teraz nadszedł dla mnie czas, by poznać ich muzykę. I ta mi gra od kilku dni. I znowu pojawia się żal. Bo wiem doskonale, jak inaczej brzmiałaby ona dla mnie te pół wieku temu, kiedy serducho chłonęło wszystkie dźwięki dużo bardziej łapczywie, naiwnie i bezkrytycznie. Jakże inne byłoby miejsce dla Trapeze na półce.
Niczego nie wolno odkładać na później. Bo później, jest zawsze za późno. Ten pociąg już odjechał. I możesz gonić go pospiesznym, ale one nie zatrzymują się na tych samych stacjach.
To tylko sen. Tak zaczyna się i kończy ta płyta. Dwie cudownie zwiewne miniaturki, żebyś wiedział, co Cię czeka na kolejnych przystankach. Żebyś wiedział, kiedy wysiąść. Ten sen, to tylko kolejny bilet, żebyś znów się nie spóźnił. Żebyś nie przestał śnić.
Dobre sny spełniają się tylko we właściwym czasie.
Ta płyta to stylistyczna podróż przez wczesne albumy Deep Purple, równie wczesne krążki Yes i już mniej wczesne Moody Blues. To cudowna kwintesencja końca lat sześćdziesiątych, spięcie hard rocka z poetyką smyczków, pluskaniem fortepianu, liryzmem ocalonej psychodelii, spacer wśród fantastycznie współbrzmiących głosów i przesterowanych gitar.
Cała ta muzyczna podróż licznymi zakrętami i błędnymi ścieżkami wiedzie do kolejnego dnia. Another Day to zdecydowanie mój ulubiony utwór, zresztą płynnie przechodzący w fantastyczny – wybrany na pierwszy singiel – Send Me No More Letters.
Ta płyta kończy się tak, że koniecznie chcesz jej posłuchać jeszcze raz i jeszcze raz, i jeszcze, aż do niemożliwego znudzenia.
Pozycja obowiązkowa dla każdego nieuleczalnego romantyka. Przypadkom beznadziejnym powinna być przepisywana na receptę.
Side 1
1. It's Only a Dream 0:42
(Mel Galley)
2. The Giant's Dead Hoorah! 3:32
(Glenn Hughes)
3. Over 3:36
(John Jones; Mel Galley)
4. Nancy Gray 2:47
(Glenn Hughes)
5. Fairytale/Verily Verily/Fairytale 7:39
(John Jones; Mel Galley)
Side 2
1. It's My Life 2:47
(John Jones; Mel Galley)
2. Am I 3:07
(Glenn Hughes)
3. Suicide 4:49
(John Jones; Mel Galley)
4. Wings 3:28
(Glenn Hughes; Terry Rowley)
5. Another Day 2:35
(Mel Galley; Glenn Hughes; John Jones)
6. Send Me No More Letters 4:32
(Terry Rowley)
7. It's Only a Dream (Reprise) 0:37
(Mel Galley)
2020 Reissue & Remastered
CD 1
1. It's Only a Dream 0:42
(Mel Galley)
2. The Giant's Dead Hoorah! 3:32
(Glenn Hughes)
3. Over 3:36
(John Jones; Mel Galley)
4. Nancy Gray 2:47
(Glenn Hughes)
5. Fairytale/Verily Verily/Fairytale 7:39
(John Jones; Mel Galley)
6. It's My Life 2:47
(John Jones; Mel Galley)
7. Am I 3:07
(Glenn Hughes)
8. Suicide 4:49
(John Jones; Mel Galley)
9. Wings 3:28
(Glenn Hughes; Terry Rowley)
10. Another Day 2:35
(Mel Galley; Glenn Hughes; John Jones)
11. Send Me No More Letters 4:32
(Terry Rowley)
12. It's Only a Dream (Reprise) 0:37
(Mel Galley)
CD 2 (bonus disc)
1. Send Me No More Letters (UK Single Version) 4:39
(Terry Rowley)
2. Send Me No More Letters (US Single Version) 2:42
(Terry Rowley)
3. Across The Water, Across The Sea (Demo) 5:54
(Trapeze)
4. Seafull (Demo) 7:28
(Glenn Hughes)
5. New Life Again (Demo) 9:27
(Trapeze)
6. 40,000 Voices (Demo) 4:04
(Trapeze)
7. Intro / Send Me No More Letters (BBC Sessions 1969) 5:12
(Terry Rowley)
8. Another Day (BBC Sessions 1969) 2:34
(Mel Galley; Glenn Hughes; John Jones)
9. Send Me No More Letters (BBC Sessions 1969) 4:13
(Terry Rowley)
10. Intro (Colour Me Pop 1969) 0:16
11. Magic Carpet Ride (Colour Me Pop 1969) 3:23
(John Kay; Rushton Moreve)
12. Meet On The Ledge (Colour Me Pop 1969) 2:35
(Richard Thompson)
13. Open My Eyes (Colour Me Pop 1969) 2:52
(Todd Rundgren)
Skład:
Glenn Hughes – lead vocals, bass, trombone;
Mel Galley – guitars, backing vocals;
Dave Holland – drums;
Terry Rowley – organ, piano, flute;
John Jones – trumpet, co-lead vocals.
Domyślna treść artykułu.
W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.