Episode Six  płyty

Episode Six - The Complete Episode Six: The Roots of Deep Purple

1991

No dobra, nadszedł czas, żeby otwarcie wyznać: kocham muzykę lat sześćdziesiątych. Jakby ktoś wcześniej nie zauważył.

Ujmuje mnie to nieco naiwne, ale przecież już ciut zadziorne brzmienie, to przywiązanie do melodii i harmonii przy jednoczesnych próbach wyrwania się ze schematu. Te pierwsze eksperymenty, jeszcze nieśmiałe, dość nieporadne, ale tak cholernie szczere, wynikające z potrzeby zmian. No, mam do tego słabość. Tak mi zostało i już się nie odstanie, bo te dźwięki są częścią mojego DNA.
 

Wcale nie byłem już taki bardzo młody, już zdążyłem poszaleć przy Deep Purple, Judas Priest, Iron Maiden czy Saxon, że wymienię te zespoły głośniejszego rocka, które zauroczyły mnie najwcześniej, kiedy któryś z trójkowych prezenterów zapowiedział Episode Six. Oczywiście zrobił wprowadzenie, że tam zaczynali faceci z Deep Purple, ale żeby nie oczekiwać zbyt wiele, bo to były początki.
Włączył, a mnie wprasowało w fotel.


Przecież znałem doskonale pierwszoligowe zespoły tamtych lat, które próbowały konkurować z The Beatles i wpisywały się w główny nurt tak zwanej brytyjskiej inwazji. Jakim cudem przeoczyłem tę kapelę??? Jest w ich muzyce coś takiego, że serducho zaczyna bić szybciej. Oczywiście pod warunkiem, że serducho jest dostrojone na te fale.
Moje jest bardzo.


A potem okazało się, że zespół nie nagrał żadnej płyty. No i tajemnica się wyjaśniła. Dopiero po latach Roger Glover, wtedy już basista Deep Purple, a w Episode Six główny dostawca autorskiego materiału, zebrał do kupy wszystkie single, radiowe nagranie, niedokończoną sesję nigdy niewydanego longplaya i wypuścił w świat. Oczywiście przy wsparciu Iana Gillana, który przez jakiś czas śpiewał w tym, za bardzo już zapomnianym, zespole.


Uwierzycie, że po odejściu z Episode Six ów basista, Roger Glover, rozważał założenie zespołu folkowego? Na szczęście Gillan wybił mu to z głowy i zaciągnął do Purpli.


Nikogo nie będę przekonywał, że to świetna płyta, bo to jedynie zbiór archiwalnych piosenek. Ale jakich! Jak zagranych, jak zaaranżowanych! Wciąż jesteśmy w latach sześćdziesiątych i tego klimatu się trzymamy, ale klimat klimatowi nie równy. Tu jest ten zdecydowanie równiejszy.


Jak chyba większość, nie przepadam za coverami klasyki. Ale nikt, włączając w to The Beatles, nie zaśpiewał lepiej beatlesowskiej ballady Here, There And Everywhere. Uwielbiam w ich wykonaniu Put Yourself In My Place, przy True Love Is Funny That Way ciągle mam ciarki, chociaż przecież nic takiego tam się nie dzieje. No, jak dla kogo. Love Hate Revenge brzmi jak połączenie Sierżanta Pieprza z The Yardbirds, niepokorna Baby, Baby, Baby to niemal młodsza siostra piosenki Taxman (oczywiście z repertuaru Beatlesów).
Mamy też odważniejsze eksperymenty formalne, jak chociażby enigmatyczny utwór U.F.O., czy rewelacyjnie zagrany Mozart Vs The Rest.


Siłą tej płyty jest jej chronologia, czyli utwory są w kolejności nagrywania od 1966 do 1969 roku. Trochę widać, jak zespół miota się, nie bardzo wiedząc, w którą stronę zmierzać, ale w finale zaczyna dominować nieco silniejsze brzmienie, zwiastujące nadchodzące zmiany.
Tutaj definitywną zmianą był rozpad zespołu. I nie należy tego żałować (powtarzam sobie za każdym razem), bo nie wiadomo, co by z tego wynikło, a tak mieliśmy i mamy Deep Purple.


Mówiąc krótko: dzięki ci Episode Six za Deep Purple. Tylko trochę żal, że nie powstała ani jedna płyta z prawdziwego zdarzenia. Mogła być wyjątkowa.
Ale wyjątki mają to do siebie, że są wyjątkami. Gdyby ich było zbyt dużo, zgubiłyby się w masie stając się normą. A tak mamy kilkadziesiąt fantastycznych piosenek na poprawę nastroju. O ile nastrój tego wymaga. Z drugiej strony, nigdy nie jest tak dobry, żeby nie mógł być lepszy.
Ten dydaktyzm na końcu jest kompletnie niezamierzony. Przepraszam.
Zostawiam was z muzyką.


1. My Babe 2:54

   (Willie Dixon)

2. Put Yourself In My Place 2:32

   (L. Ransford)

3. That's All I Want 2:33

   (Roger Glover)

4. I Hear Trumpets Blow 2:30

   (Mitch Margo, Hank Medress, Jay Siegel)

5. True Love Is Funny That Way 2:33

   (Dave Schildkraut)

6. Here, There And Everywhere 2:12

   (John Lennon, Paul McCartney)

7. Mighty Morris Ten 2:24

   (Roger Glover)

8. I Will Warm Your Heart 2:54

   (Charles Aznavour)

9. Incense 2:44

   (Jimmy Fallon, Steve Miller)

10. Love Hate Revenge 2:56

   (Ritchie Adams)

11. Baby Baby Baby 2:54

   (Jim Jam)

12. Morning Dew 2:58

   (Bonnie Dobson, Tim Rose)

13. Sunshine Girl 2:54

   (Roger Glover)

14. I Won't Hurt You 2:33

   (Shaun Harris, Michael J. Lloyd, Bob Markley)

15. U.F.O. 2:51

   (Mark McKenzie, Leif Bristow, Neo Maya)

16. I Can See Through You 3:26

   (Roger Glover)

17. When I Fall In Love 1:57

   (Edward Heyman, Victor Young)

18. The Way You Look Tonight 2:21

   (Dorothy Fields, Jerome Kern)

19. My Little Red Book 2:31

   (Burt Bacharach, Hal David)

20. Plastic Love 2:31

   (Roger Glover)

21. Time And Motion Man 2:37

   (John Carter)

22. Only Lonely People 3:18

   (Roger Glover)

23. Little One 2:45

   (Steve Wadey)

24. Wide Smiles 1:51

   (Hal David, Ian Gillan)

25. Lucky Sunday 3:44

   (Leroy Van Dyke)

26. Mr. Universe 4:20

   (Hal David, Ian Gillan)

27. Mozart Vs The Rest 3:02

   (Traditional)

28. Jack D'Or 3:16

   (Tony Lander)


Wykonawcy... ba, żebym to ja widział. Przez Episode Six na przestrzeni kilku lat przewinęli się:


Andy Ross – vocal;
Graham Carter-Dimmock – vocals, guitar;
Harvey Shield – drums;
Ian Gillan – vocals; 
John Gustafson – bass guitar, vocals;
John Kerrison – drums;
Mick Underwood – drums;
Roger Glover – bass guitar;
Sheila Carter – vocals, keyboards;
Tony Lander  – guitar;
Tony Dangerfield – bass guitar;
Dave Lawson – drums.


16 stycznia 2026

Episode Six - The Complete Episode Six: The Roots of Deep Purple

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.