Jon Anderson  płyty

Jon Anderson - Olias of Sunhillow

1976

Zaczęło się jeszcze podczas nagrywania czwartego albumu YES zatytułowanego Fragile. Płyta się ukazała. Potem kolejna i kolejna, i jeszcze następna. Wreszcie, po nagraniu i trasie koncertowej promującej album Relayer, przyszedł czas na konieczny urlop i odpoczynek. Wreszcie każdy z muzyków mógł zająć się swoimi sprawami.

Sprawą Jona Andersona był pierwszy solowy projekt, który dojrzewał w nim, od kiedy zobaczył okładkę płyty Fragile. Pierwszą z całej serii zaprojektowanej dla YES przez Rogera Deana, na której futurystyczno-fantastyczny szybowiec – przypominający latającą machinę Leonardo Da Vinci – unosi się w kosmos ponad planetą.

 

To był punkt wyjścia. Plus kilka książek fantasy i rozbuchana wyobraźnia Andersona. A ponieważ wyobraźnia ma to do siebie, że bardzo trudno się nią dzielić, kolega Anderson postanowił wszystko zrobić sam. Stanowiło to nie lada wyzwanie, jeżeli przyjmiemy, że wokalistą to on był (i jest nadal w 2025 roku) genialnym, to instrumentalistą już niekoniecznie. Siedział więc w swoim studio po dziesięć godzin dziennie i, nagrywając kolejne partie kolejnych instrumentów, a potem poprawiając te same partie, uczył się gitary, klawiszy, perkusji.

 

Chyba nie ma w tym nic dziwnego, że pierwotny termin wydania płyty nie utrzymał się i został przesunięty o dobre pół roku. Tym bardziej, że historia, którą Jon Anderson chciał opowiedzieć na tej płycie, także rodziła się na gorąco, ewoluując w zależności od pory dnia i humoru autora. Ale kiedy już krążek trafił do sklepów, został wręcz owacyjnie przyjęty przez krytyków i fanów. Niektórzy posunęli się nawet do stwierdzenia, że jest to lepsze od wszystkiego, co do tej pory wyprodukował YES.

 

Nie znałem wtedy tej płyty. Być może w 1976 roku zostałbym jej oddanym wyznawcą, chociaż akurat wtedy słuchałem zupełnie innej muzyki. Trudno spekulować co by było. Wiem, co jest.

 

A jest tak, że to trudna płyta i mimo wszystko nie do końca broni się po latach. Moim zdaniem zaszkodził jej nadmierny perfekcjonizm. Jon Anderson pracował nad nią przez bite dwa lata. Za długo. I chyba trochę stracił dystans. Zabrakło superwizora. 


To dzieło bardzo ambitne. Niemal nie do udźwignięcia przez jednego człowieka. Wszystkie instrumenty, wszystkie wokale, czasem zwielokrotnione do przestrzeni chóralnej, to tylko Anderson. Podobno duchowym przewodnikiem miał być Vangelis, co wywołało spekulacje o obecności wielkiego Greka na płycie. Obaj panowie zgodnie zaprzeczają.


Wiele lat temu, opowiadając o tej płycie, napisałem, że nigdy więcej Anderson nie porwał się na tak wręcz szalony projekt. Może dlatego właśnie to Olias... przeszła do historii jako jego najlepsze dzieło. A może rzeczywiście nie nagrał niczego lepszego, chociaż mnie bardziej podobają się całkiem inne płyty.


Nie można być obiektywnym opisując własne upodobania. I chociaż bardzo żałuję, że przy tej muzyce nie drży mi serce, to przynajmniej staram się docenić ciężką pracę. Chciałbym móc zrozumieć te granice wyznaczane przez Andersona, ale muzyka nie ma granic. Nie ma czego wyznaczać. Muzyka musi brzmieć.

 

Tak, tak właśnie napisałem. Po czym okazało się, że od 2000 roku Jon Anderson pracuje nad kontynuacją zatytułowaną The Songs of Zamran: Son of Olias. Ukazały się fragmenty nagrań, ponoć album ma trwać cztery godziny...

 

I już się boję. Oczywiście, jeżeli się wreszcie ukaże, usiądę z fajką w zębach i posłucham. Anderson to już starszy pan. Ja też. Może się dogadamy?


Wszystkie kompozycje, wszystkie instrumenty, wszystkie partie wokalne: Jon Anderson

 

1. Ocean Song 3:05
2. Meeting (Garden of Geda) / Sound Out The Galleon 3:34
3. Dance of Ranyart / Olias (To Build The Moorglade) 4:19
4. Qoquaq Ën Transic / Naon / Transic Tö 7:08
5. Flight of the Moorglade 3:24
6. Solid Space 5:21
7. Moon Ra / Chords / Song of Search 12:48
8. To The Runner 4:29


 

02 sierpnia 2025

Jon Anderson - Olias of Sunhillow

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.