Prawie 50 lat na scenie i tylko dwa solowe albumy. Facet, który współtworzył muzyczną legendę kilku najważniejszych zespołów, jako solista nie stworzył niczego porywającego. I oczywiście jest to stwierdzenie nieprawdziwe, chociaż poparte faktami historycznymi. I oczywiście jest to historyczne oszustwo, ale tak to właśnie wygląda w zestawieniu liczbowym.
Kiedyś jeszcze sobie o tym porozmawiamy. Na razie tylko ten wycinek dyskografii, w którym Greg Lake odcisnął swoje imię i nazwisko na okładkach albumów. Świadomie napisałem "imię i nazwisko", żeby uniknąć pytań w stylu: a gdzie Emerson, Lake & Palmer?
Będą. Tam, gdzie ich miejsce.
Dyskografia (solo lub prawie)
Domyślna treść artykułu.
W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.