Maanam  płyty

Maanam - Maanam

1981

Ta płyta kosztowała 220 złotych stając się w kwietniu 1981 roku najdroższą płytą na rynku. Z całkiem niezłym przebiciem, bo większość winyli chodziła wtedy poniżej setki, a płyty z muzyką poważną można było kupić za złotych 20. Zresztą dzięki temu pokochałem klasykę, bo na nią było mnie stać. Na debiut Maanamu pożyczyłem od babci. Rodzice nie byli zachwyceni. Ani ceną, ani muzyką. Ale ja po prostu musiałem ją mieć. I tak mi zostało do dzisiaj.

 

Pamiętam, że poszła wtedy plotka, że sprowadzano specjalnie z ZSRR najlepszy materiał do tłoczenia, stąd tak wyśrubowana cena. Nie wiem, ile w tym prawdy, nigdy tego nie sprawdziłem. Faktem natomiast jest, że nigdy wcześniej nie trzymałem w rękach tak cienkiej i giętkiej płyty winylowej. Aż strach było kłaść ją na talerzu. 


Dokładnie też pamiętam łopotanie tego potężnego motyla w okolicach przepony, gdy zobaczyłem czarno-białą okładkę w witrynie księgarni Empiku przy ulicy Traugutta 31/33. Adres mam zakodowany, bo nad księgarnią mieszkał mój ówczesny serdeczny przyjaciel, który, czego nie ukrywam, wprowadzał mnie w świat dźwięków muzyki rockowej. O Maanamie wiedziałem niewiele. Chyba znałem tylko jedną piosenkę, ale za to jaką! Szare miraże porywały od pierwszych uderzeń perkusji i dźwięków gitary, powalały ekspresją Kory i cholernie szczerym tekstem opisującym realny świat. Kto nie żył wtedy w mieście średniej wielkości obłożonym klątwą władzy komunistycznej, ten tego nie zrozumie. Ta muzyka, ostra, kanciasta, wyrastająca gdzieś z post-punkowych korzeni, dawała nadzieję. Nie, nie na żadne wzniosłe hasła, nie na żadną wolność. Dawała nadzieję na wykrzyczenie frustracji. Na zakrzyczenie wszechogarniającej szarości. 


Chyba do dzisiaj Szare miraże to moja ulubiona piosenka z pierwszej płyty. Świadomie piszę chyba, bo co jakiś czas inny utwór wybijał mi się na pierwszy plan. Był okres, że całkiem świadomie omijałem Szał niebieskich ciał, a potem zajeździłem go do ostatniego trzasku w kolejnych rowkach winyla. Był czas, kiedy irytowała mnie (naprawdę!) Stoję, stoję, za to zasłuchiwałem się w przecudownej Biegnij razem ze mną. To dzięki niej zrozumiałem, że saksofon to niekoniecznie instrument sobotnich wieczorów w Smakoszu.


Nie da się tej płyty oceniać w oderwaniu od emocji, które jej wtedy towarzyszyły. Następne pokolenia nie mają tego obciążenia i z sięgają po nią sporadycznie, jeżeli w ogóle. A szkoda, bo z polskich płyt lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, to jedna z niewielu, która tak dobrze zniosła próbę czasu. To zasługa nie tylko szczerego, mało wyrachowanego grania, ale też tekstów, które opisując rzeczywistość, w tej rzeczywistości nie utknęły. To także zasługa charyzmatycznej Kory, jej ekspresji i wszechstronności. To jej głos, tak różny w każdej z piosenek, dodaje płycie zmysłowości i wielowymiarowości. Była naszą Sinéad O’Connor z okresu pierwszej płyty The Lion And The Cobra (a ta płyta miała ukazać się dopiero za sześć lat).


Dla mnie ta pierwsza płyta Maanamu jest niczym album ze starymi zdjęciami. Z każdą kolejną piosenką przewijają się obrazy drogi do szkoły, szkolne boisko, podwórkowy trzepak, rowerowy wypad za miasto, by popatrzeć na uciekające pociągi. 


To dzięki tej płycie nasze miraże robiły się mniej szare. Przynajmniej na jakiś czas.


Autorami wszystkich utworów są: Marek Jackowski (muzyka) oraz Olga Jackowska (słowa).

 

1. Stoję, stoję 3:50
2. Boskie Buenos (Buenos Aires) 3:27
3. Biegnij razem ze mną 4:45
4. Miłość jest cudowna 2:57
5. Żądza pieniądza 4:33
6. Karuzela marzeń 3:50
7. Oddech szczura 3:20
8. Szał niebieskich ciał 7:53
9. Szare miraże 3:30


Skład:
Olga Jackowska (Kora) – śpiew;
Marek Jackowski – gitara;
Ryszard Olesiński – gitara solowa;
Paweł Markowski – perkusja;

 

oraz
Zbigniew Namysłowski – saksofon altowy (3);
Ryszard Kupidura – perkusja (2, 3, 5, 9);
Krzysztof Olesiński – gitara basowa.



 

25 października 2025

Maanam - Maanam

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.