Ozzy Osbourne  płyty

Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz

1980

O tej płycie spokojnie można napisać książkę z bardzo rozbudowaną fabułą. Można dać jej tytuł na przykład: Statek wyrzutków. Tak, to niezły tytuł konsumujący jednocześnie rejs bądź dryf w jakimś kierunku (jeżeli bez celu to także kierunek), a także jednostki wyrzucone na margines lub w nawias, wyrzuty czynione wszystkim przez wszystkich, po wyrzuty sumienia i wreszcie wyrzuty rozumiane jako odrzuty (na przykład z nagraniowej sesji), aż do muzyków wywalonych z kapeli.

Tak, to dobry tytuł, tym bardziej, że nachalnie kojarzy się ze Statkiem szaleńców (Ship of Fools), co również znajduje swoje uzasadnienie.


Ozzy Osbourne został wyrzucony z Black Sabbath. Im jestem starszy, tym mniej dziwią mnie zmiany personalne. Moim skromnym zdaniem zespołowi wyszło to na zdrowie. W konsekwencji Ozzy'emu także, ale ta konsekwencja jest bardziej rozciągnięta w latach. 
Randy Rhoads został wyrzucony z Quiet Riot. Co na dobre najbardziej wyszło Ozzy'emu zyskującemu genialnego gitarzystę. Szkoda, że na tak krótko. Randy Rhoads zginął w wypadku w 1982 roku.
Lee Kerslake został wyrzucony wraz z perkusją z Uriah Heep, co nikomu nie wyszło na zdrowie.
Bob Daisley został wyrzucony z Rainbow, bowiem Ritchie Blackmore chciał mieć w zespoleinnego basistę.
Don Airey nie został znikąd wyrzucony, ale miał trochę czasu w nagraniach Rainbow, więc wpadł razem z kolegą.


Ozzy Osbourne naopowiadał chłopakom, że tworzy nową kapelę, którą nazwie Blizzard of Ozz. Chłopaki wpadli w szał twórczy, Ozzy z powrotem wpadł w ciąg alkoholowo-narkotykowy. Kiedy wytwórnia zażądała wreszcie jakiegoś singla – na przykład – chłopaki na szybko skomponowali jakiś kawałek, basista napisał tekst, perkusista zaśpiewał i poszło. Gdy Ozzy na chwilę przetrzeźwiał odmówił firmowania danego kawałka i poszedł spać.


Jakimś cudem ta płyta powstała. Jakimś cudem Ozzy dograł wokale, śpiewając teksty perkusisty, do których dodawał swoje pojedyncze linijki. A kiedy już trafiła do sklepów, chłopaki dowiedzieli się, że Ozzy Osbourne nagrał płytę pod tytułem Blizzard of Ozz, na której oni są zespołem towarzyszącym.
No, można się wkurwić.
No to się wkurwili.

 

Procesy o prawa autorskie i tantiemy ciągnęły się latami. Wreszcie, znudzony tym Ozzy wznowił płytę wykasowując partie nagrane przez dwóch najbardziej zbuntowanych muzyków zastępując je nakładkami wykonanymi przez aktualnych członków jego zespołu towarzyszącego.
 

Smutne. Smutne tym bardziej, że płyta sprzedała się doskonale sięgając po złoto i platynę. Po latach sporów sądowych, na kolejnych wydaniach oryginalnej wersji pojawiły się, przy wybranych utworach, nazwiska współtwórców. Nie do końca ich to satysfakcjonowało, ale też już mieli dość. Tym bardziej, że u Lee Kerslake'a zdiagnozowano raka. Napisał list do Ozzy'ego, że chciałby przed śmiercią zobaczyć te platynowe krążki. Ponoć Ozzy wysłał mu całe pudła, napisał list, potem przyjechał. Ponoć panowie się dogadali. Lee Kerslake zmarł w 2020 roku.


I smutne to wszystko tym jeszcze bardziej, że to naprawdę bardzo, bardzo, bardzo dobra płyta. Może nie wyznaczyła nowej Drogi Mlecznej, ale na pewno utorowała drogę do chwały Ozzy'emu, któremu, po rozstaniu z Black Sabbath, wróżono kliniczną śmierć. A tu, mimo potwornego uzależnienia, wspiął się na wokalne szczyty. Nigdy w Black Sabbath nie śpiewał tak lekko, tak płynnie, pozbywając się swojej charakterystycznej, nieco mechanicznej, odczłowieczonej maniery.

Ale to w głównej mierze gitarzyście, Randy'emu Rhoadsowi zawdzięczał bogactwo krążka. To nieprawdopodobne, ile odcieni mocnego rocka można było wyczarować i wcisnąć na jedną płytę zawierającą w oryginale raptem dziewięć kompozycji, z czego jedna trwała 50 sekund!
To płyta bardzo melodyjna, zacietrzewiona, zdecydowanie ciekawsza niż dwie poprzednie propozycje Black Sabbath. To płyta, której, po ponad 40 latach, wciąż słucha się bardzo dobrze, bo ona się nie nudzi. 
To płyta bardzo równa. Trudno wskazać tutaj kompozycje zdecydowanie lepsze i te mniej udane. Oczywiście, wybija się singlowa Crazy Train, do dzisiaj z lubością grana przez stacje radiowe. Ale gdyby na pierwszy singiel trafiło coś innego, pewno owo coś innego grałoby nam radio po dziś dzień. Czasem tak bywa. Czasem decyduje przypadek. 


Napisałem o tej płycie wiele dobrego od strony muzycznej. A teraz muszę się do czegoś przyznać pozamuzycznie: bardzo rzadko sięgam po Blizzard of Ozz. Jak kiedyś już mówiłem, jestem wzrokowcem i zwyczajnie lubię, gdy płyta mi się podoba. Także z wyglądu. No to, ta mi się nie podoba. Ta tandetnie kiczowata okładka poniżej horroru klasy C zwyczajnie mnie odrzuca. I nie chodzi o żadne frazesy typu obraza uczuć religijnych. Jeżeli już, to cierpią bardzo uczucia estetyczne.


Na szczęście można zgasić światło i zamknąć oczy.



Większość utowrów podpisana: Ozzy Osbourne, Randy Rhoads, Bob Daisley


1. I Don't Know 5:16
2. Crazy Train 4:52
3. Goodbye to Romance 5:36
4. Dee (Instrumental) 0:50

     (Randy Rhoads)

5. Suicide Solution 4:20
6. Mr. Crowley 4:57
7. No Bone Movies 3:58

     (Ozzy Osbourne, Randy Rhoads, Bob Daisley, Lee Kerslake)

8. Revelation (Mother Earth) 6:09
9. Steal Away (The Night) 3:28

 

2002 reissue bonus track:
10. You Lookin' at Me Lookin' at You 4:20

 

2011 expanded edition bonus tracks:
10. You Looking at Me, Looking at You (Non-LP B-side) 4:15
11. Goodbye to Romance (2010 guitar & vocal mix) 5:42
12. RR (Outtake from Blizzard of Ozz sessions) 1:13

     (Randy Rhoads)


 

Skład:
Ozzy Osbourne – lead vocals, harmony vocals;
Randy Rhoads – guitars;
Bob Daisley – bass guitar, harmony vocals, gong, lyrics;
Lee Kerslake – drums, tubular bells, timpani, vibraslap;
Don Airey – keyboards;

 

2002 reissue
Ozzy Osbourne – lead vocals, harmony vocals;
Randy Rhoads – guitars, classical guitar;
Robert Trujillo – bass;
Mike Bordin – drums, percussion, timpani, gong;
Danny Saber – tubular bells;
Mark Lennon – backing vocals;
John Shanks – backing vocals on Steal Away (The Night).


 

31 października 2025

Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.