Black Sabbath - płyty

Black Sabbath

Gdyby specjaliści dobrali się do tłumaczenia nazw zespołów podobnie, jak tłumaczą tytuły filmów, to Black Sabbath funkcjonowałby w Polsce jako Czarne Święto. Pod takim właśnie tytułem był pokazywany włosko-francuski film w reżyserii Mario Bavy z Borisem Karloffem w jednej z głównych ról. Świadomie piszę "w jednej z", gdyż film składa się z trzech nowel przesyconych grozą horroru i koszmaru. Zresztą obecność Karloffa, znanego głównie z odtwórcy roli monstrum doktora Frankensteina gwarantowała tego typu przeżycia.


Właśnie ten film z 1963 roku był wyświetlany w pobliskim kinie, gdy członkowie zespołu Earth z Birmingham w Wielkiej Brytanii gorączkowo poszukiwali nowej nazwy, bowiem dotychczasowa okazała się zajętą przez kogoś innego. Wcześniej przerabiali już Polka Tulk Blues Band – bo chcieli być kapelą bluesową. Później tylko Polka Tulk co i tak bardziej kojarzyło się z ówczesnym tanim kremem do twarzy niż z muzyką. A Earth była zajęta. I wtedy zobaczyli plakat filmu Black Sabbath.


Najpierw była piosenka. O koszmarach sennych, czarnych postaciach i tak dalej. Dopiero później okazało się, że w sumie ta gra słów nadaje się jako logo zespołu. I tak już zostało. W sumie przypadek.
I pewnie ten przypadek niczego by nie zmienił w życiu chłopaków, gdyby nie wypadek gitarzysty. W warsztacie przy pracy ściął sobie na maszynie dwa palce. Nie, nie całe, właściwie bardzo niewiele, ale boleśnie. Dla gitarzysty, który powinien tymi utraconymi opuszkami dociskać struny do gryfu, stanowiło to pewien problem. Zacisnął zęby i dorobił sobie domowym sposobem protezy z plastikowej butelki po płynie do mycia naczyń.

Grać się dało, ale bolało jak diabli.

Poluzował więc struny, żeby stawiały mniejszy opór. Brzmienie gitary obniżyło się znacznie i właśnie urodził prawdziwy Black Sabbath z odpowiednią nazwą i odpowiednim brzmieniem.
Przypadek.

 

Gitarzysta nazywał się Tony Iommi i do dzisiaj jest jedynym stałym muzykiem Black Sabbath. Odszedł tylko raz, ale to było jeszcze na etapie Earth, skuszony przez Iana Andersona i jego Jethro Tull. Można go zobaczyć i usłyszeć w nagraniu z przedziwnego koncertu Rock and Roll Circus, którego pomysłodawcami byli The Rolling Stones. Wrócił po dwóch tygodniach, bo nie podobał mu się sposób zarządzania Jethro Tull przez lidera. 

 
W Black Sabbath zakotwiczył już na stałe. Wszyscy inni odchodzili, wracali, wyrzucali się i przychodzili z powrotem. Lub nie. A on, nawet kiedy miał wydać pierwszą solową płytę, też nie wytrzymał i w rezultacie przywalił na niej logo zespołu. Podobno naciskała wytwórnia, ale ostatnie zdanie i tak należało do niego. Na prawdziwie autorski krążek czekaliśmy jeszcze wiele, wiele lat.

 
To zarys powstania legendy.

 

Jest rok 2015. Za rok będzie 2016 i ten wpis być może stanie się nieaktualny, ale książki tak już mają, że starzeją się z roku na rok. Zupełnie jak ludzie. Jest więc rok 2015 i członkowie Black Sabbath zapowiedzieli właśnie pożegnalne turnee.

 

Trwa rok 2024. Ozzy Osbourne jest poważnie chory. Odwołał wszystkie występy. Z obozu Black Sabbath żadnych wieści.

 

Lipiec 2025: Ostatni koncert Black Sabbath odbył się 5 lipca 2025 roku na stadionie Villa Park w Birmingham. Był to koncert pożegnalny, zatytułowany Back To The Beginning, na którym wystąpił oryginalny skład zespołu: Ozzy Osbourne, Tony Iommi, Geezer Butler i Bill Ward. Koncert ten był symbolicznym powrotem do korzeni zespołu, który narodził się w Birmingham. 

 

Ozzy Osbourne zmarł 22 lipca 2025 roku.


Dyskografia
Albumy studyjne:

 

Live:

  • Live at Last (1980)
  • Live Evil (1983)
  • Cross Purposes Live (1995)
  • Reunion    (1998)
  • Past Lives (2002)
  • Live at Hammersmith Odeon (2007)
  • Live... Gathered in Their Masses (2013)
  • The End: Live in Birmingham (2017)
  •  

EP:

  • Archive 4 (1986)
  • Black Mass (1999)
  • The End (2016)

 

14 marca 2024

Black Sabbath

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.