Asia   płyty

Asia - Silent Nation

2004

Następczyni Silent Nation miała się nazywać Architect of Time. Ale nigdy nie powstała. Zatytułowana Windows to the Soul ukazała się jako dzieło zupełnie nowego zespołu GPS zbudowanego na gruzach Azji. Przepadła bez wieści. Kiedyś o niej porozmawiamy.


Silent Nation miała być nowym otwarciem. Plany sięgały co najmniej kolejnej płyty.
Asia na powrót z duetu stała się kwartetem dobierając do składu dwóch dotychczasowych muzyków sesyjnych. Pałker miał zresztą za sobą pewną przeszłość w AC/DC, co mogło być dobrą wróżbą. Geoff Downes odpuścił nawet nieco swoje klawiszowe zapędy i dał pograć gitarzystom, jak to bywało w początkach pierwszego składu. W efekcie, z jednej strony brzmienie zrobiło się podobne do tego z pierwszych trzech płyt, z drugiej trochę się rozmyło między próbą sprostania tradycji a pozostaniem we współczesności. W ten oto sposób Silent Nation, nawiązując do tamtych krążków, stała się kontynuatorką co najwyżej rozczarowującej Astry. Dostaliśmy  zdecydowanie bardziej rockowe brzmienie, chwilami nawet przebijają się dość ostre dźwięki gitar, mocny rytm, tylko... polotu zabrakło. Tej lekkości i świeżości sprzed lat.


Bo przecież nie zabrakło interesujących prób. Tytułowa ballada Silent Nation zaczyna się frapująco i aż dziwne, że nie posłużyła za otwarcie albumu. Zapadają w pamięć Gone Too Far i – dość mroczny w założeniu – Darkness Day, oba również za sprawą miłych introdukcji. Tylko ta nieszczęsna Ghost in the Mirror brzmi jak bliźniacza siostra Heaven Is a Place on Earth z repertuaru ugrzecznionej Belindy Carlisle.

(Swoją drogą, nie dalej jak wczoraj graliśmy ze znajomymi w muzyczny quiz i poległem między innymi na pytaniu o nazwisko tej pani, którego za cholerę nie mogłem sobie przypomnieć – koniec dygresji).


Wiem, czytałem i słyszałem, że cała rzesza fanów uznaje album Silent Nation za najlepszy z okresu Johna Payne'a. Nie widzę tego, nie czuję, a przede wszystkim – nie słyszę. To całkiem solidna dawka muzyki spod znaku AOR, do posłuchania, do grania w tle o ile nie ma pod ręką czegoś innego. Szkoda.


Bo i cóż z tego, że Silent Nation miała być nowym otwarciem?
Z warstwy wizualnej zostało tylko charakterystyczne logo, ale zniknęła baśniowa okładka rodem z literatury fantasy. Zniknął jednowyrazowy tytuł zaczynający się i kończący pierwszą literą alfabetu. Czyli, taki swoisty rebranding. Tylko chyba zabrakło badania rynku.
W ten sposób Silent Nation stała się idealnym zamknięciem.


Niemal wszystkie utwory: John Payne, Geoff Downes.

 

1. What About Love 05:25
2. Long Way from Home 05:58
3. Midnight 06:23
4. Blue Moon Monday 07:16
5. Silent Nation 06:03
6. Ghost in the Mirror 04:35

(John Payne, Geoff Downes, Billy Sherwood)

7. Gone Too Far 06:47
8. I Will Be There for You 04:09

(John Payne, Geoff Downes, Billy Sherwood)

9. Darkness Day 06:17
10. The Prophet 05:15


Japan bonus track:
11. Rise 04:46


Skład:
Geoff Downes – keyboards and percussion;
John Payne – vocals, bass and guitar;
Guthrie Govan – guitars;
Chris Slade – drums;

 

oraz:
Kim Nielsen Parsons – bass guitar on I Will Be There for You;
Ant Glynne – guitars;
Billy Sherwood – guitars and bass;
Jay Schellen – drums.


01 lutego 2026

Asia - Silent Nation

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.