Asia - płyty

Asia - Astra

1985

Strasznie trudno mi się pogodzić z faktem, że to taki przeciętny album. Kiedyś już napisałem, że jestem wzrokowcem, a ta płyta ma bezapelacyjnie najlepszą okładkę w całej dyskografii grupy. Roger Dean oszczędnie, jak rzadko, posłużył się obrazem oraz kolorem tworząc wizję niemal monochromatyczną, a dzięki temu ujmującą. Ba, zdecydowanie chwytającą za serce, bo smutek tej astralnej postaci jest wręcz namacalny.
Cholernie dobra okładka.


Jak już wspomniałem przy okazji albumu Alpha, w szeregach zespołu wrzało. Zaraz po tym, jak ruszyli w trasę, niespodziewanie odszedł John Wetton, zostawiając kolegów bez wokalisty tuż przed tournée po Japonii. A te koncerty miały być filmowane i transmitowane na żywo przez kilka stacji telewizyjnych. Ściągnięty na pomoc Greg Lake (King Crimson; Emerson, Lake and Palmer) zaśpiewał tak dobrze (chociaż ze ściągawki), jakby miał zostać w Asii na dłużej.


Nie został. Tamto spotkanie zaowocowało jedynie sesją nagraniową z Geoffem Downesem, której dość dyskusyjne efekty ukazały się stosunkowo niedawno na płycie Ride the Tiger.

 
A jednak, tuż przed nagraniem tej trzeciej płyty, do
Asii wrócił John Wetton. Warunkiem powrotu było wyrzucenie ze składu Steve'a Howe'a. Pojawiły się pomysły zastąpienia Steve'a przez Jeffa Becka lub Davida Gilmoure'a, ale ostateczny wybór padł na gitarzystę formacji Krokus, Mandy'ego Meyera. Nie był to wybór szczęśliwy, bo jeszcze bardziej oddalił Asię od progresywnych korzeni ku brzegom dyskotekowego hard rocka.

Nie były to brzegi przyjazne.
 

Płyta zaczyna się poprawnie od rytmicznie plastikowego Go i nic z tego nie wynika. Potem jest o niebo lepiej, bo Voice of America brzmi odświeżająco, póki nie rozlegnie się kiczowaty refren powtarzany zresztą do znudzenia przez większą część utworu. Hard On Me nie wyróżnia się kompletnie niczym, za to Wishing na tym tle jawi się wręcz odprężająco. Balladowa kompozycja, może nieco zbyt silnie osadzona w opakowaniu błyszczącego new romantic, ma przynajmniej ciekawą linię wokalu.
A potem jest jak jest.


W sumie, po latach, broni się przede wszystkim Love Now Till Eternity za sprawą ciekawego metrum, wodewilowych wstawek, jakiejś sensownej dramaturgii. Zamykający album, galopujący After the War gdzieś w połowie traci impet i nawet Wetton śpiewa go zupełnie bez przekonania.


Wojna w zespole się skończyła, bo zespół przestał istnieć. 


I jeszcze jedno: ta płyta miała nazywać się Arcadia, ale akurat wtedy rozleciał się Duran Duran i chłopcy powołali do życia krótkotrwały projekt, pod taką właśnie nazwą. Została więc Astra kontynuująca tradycję jednowyrazowych tytułów zaczynających i kończących się literą A.


Ale i ta zasada została później złamana. W końcu Azja to kontynent pełen kontrastów.


Niemal wszystkie utwory: John Wetton i Geoff Downes.

 

1. Go 4:07
2. Voice of America 4:27
3. Hard on Me 3:34

(John Wetton, Geoff Downes, Carl Palmer)

4. Wishing 4:15
5. Rock and Roll Dream 6:50
6. Countdown to Zero 4:14
7. Love Now till Eternity 4:11
8. Too Late 4:11

(John Wetton, Geoff Downes, Carl Palmer)

9. Suspicion 3:45
10. After the War 5:08


Skład:
Geoff Downes – keyboards;
Mandy Meyer – guitar;
Carl Palmer – drums;
John Wetton – vocals, bass guitar,


oraz:
Royal Philharmonic Orchestra on Rock and Roll Dream.


 

18 marca 2024

Asia - Astra

Domyślna treść artykułu.


W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.