Że też kościół nie zakazał rozpowszechniania tej płyty, albo przynajmniej opakowania jej w szary papier, to ja się dziwię. Przecież fantastyczna okładka Rogera Deana (nadwornego grafika Yes, ale też wielu innych zespołów) to wyobrażenie lewiatana wpatrzonego w kryształową kulę wszechświata. Co prawda lewiatan pojawia się w świętej księdze jako zwierzę wybitnie morskie (lub szerzej wodne), ale z powodu braku identyfikacji pozostaje nieznane. A jak nieznane, to wiadomo, że siła nieczysta. I chociaż do dzisiaj w języku hebrajskim słowo lewiatan oznacza wieloryba, to każdy język jest pełen niejednoznaczności, więc pewności nie ma.
I tak na przestrzeni wieków lewiatan stał się wysłannikiem piekieł, a święty Tomasz z Akwinu mianował go nawet demonem zazdrości, który u końca świata pożre wszystkich potępionych.
W jakimś sensie pierwsza płyta, zatytułowana po prostu Asia, pożarła konkurencję. Chyba nawet członkowie kapeli nie spodziewali się aż tak oszałamiającego sukcesu i to po obu stronach Atlantyku. Wprawdzie na Wyspach radziła sobie nieco gorzej, ale 38 tygodni w amerykańskim zestawieniu robi wrażenie.
Po latach tej płyty słucha się nawet lepiej, niż wtedy. Szczególnie pokoleniu dorastającemu w latach osiemdziesiątych. Heat of the Moment, Only Time Will Tell, Wildest Dreams i Sole Survivor są już częścią kodu DNA. Pierwsze dźwięki tych piosenek budzą endrofiny i wywołują uśmiech. Ale jeszcze ciekawej się robi, gdy między nimi pojawiają się kompozycje mniej znane, dla wielu niemal zapomniane. Kapitalne harmonie wokalne, klawiszowe pasaże, gitarowe wstawki i mocne akordy. Taki wstęp do Time Again to przecież Emerson, Lake and Palmer w czystej postaci.
Te piosenki są niczym kamienne posągi w rozumieniu Michała Anioła: rzeźby są w kamieniu, tylko trzeba odłupać to, co niepotrzebne. Geoff Downes, Steve Howe, Carl Palmer, John Wetton w ten sam sposób zdefiniowali progresję lat osiemdziesiątych, odrąbując fragmenty wielominutowych suit.
I tak powstała płyta dla wszystkich, chociaż nie wszystkim się podoba.
Na całe szczęście.
A mnie okładkowe obrazki Rogera Deana opowiedziały dziwną historię, która stała się jednym z rozdziałów książki Komentarz do pewnej legendy. Ale o tym może opowiemy sobie innym razem.
1. Heat of the Moment 3:50
(John Wetton, Geoff Downes)
2. Only Time Will Tell 4:44
(John Wetton, Geoff Downes)
3. Sole Survivor 4:48
(John Wetton, Geoff Downes)
4. One Step Closer 4:16
(John Wetton, Steve Howe)
5. Time Again 4:45
(Geoff Downes, Steve Howe, Carl Palmer, John Wetton)
6. Wildest Dreams 5:10
(John Wetton, Geoff Downes)
7. Without You 5:04
(John Wetton, Steve Howe)
8. Cutting It Fine 5:35
(John Wetton, Geoff Downes, Steve Howe)
9. Here Comes the Feeling 5:42
(John Wetton, Steve Howe)
Skład:
Steve Howe – guitars, backing vocals;
Geoff Downes – keyboards, backing vocals;
John Wetton – bass guitar, lead vocals;
Carl Palmer – drums, percussion.
Domyślna treść artykułu.
W każdym nowo utworzonym artykule pokaże się wpisany tutaj tekst. Wpisz więc tutaj domyślną treść nowego artykułu lub instrukcję dodawania nowego artykułu dla swojego klienta.